W latach 80. Krzysztof Gawara przeszedł z Ruchu Chorzów do Legii Warszawa. W rozmowie z legia.com były piłkarz i szkoleniowiec stołecznej drużyny ocenia obie drużyny przed sobotnią potyczką w lidze.
– Mimo ostatnich niepowodzeń faworytem spotkania są legioniści. Moim zdaniem gospodarze wygrywając przed dwoma tygodniami mecz o Puchar Polski wypracowali sobie drobną przewagę psychologiczną. Z drugiej strony ostatnie wyniki warszawskiej ekipy dalekie są od oczekiwań. Przy Łazienkowskiej należy spodziewać się również innej postawy gości. Waldemar Fornalik wyciągnie odpowiednie wnioski i inaczej ustawi zespół taktycznie. Na pewno „Niebiescy” zagrają solidnie, ale to warszawiacy muszą odnieść zwycięstwo – zauważył były defensor.
– Legia w bieżącym sezonie nie może sobie pozwolić na kolejne porażki, ponieważ szanse na tytuł mistrzowski mogą zmaleć do minimum. Szczególnie u siebie podopieczni Macieja Skorży powinni odnosić przekonujące zwycięstwa. Trwające rozgrywki są bardzo dziwne, ponieważ można odnieść wrażenie, że nikt nie jest zainteresowany walką o zwycięstwo w lidze. W tej chwili pojawiło się kilka drużyn, które chcą grać o puchary, ale legioniści powinni skutecznie odpierać ich ataki – stwierdził były juniorski reprezentant Polski.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.