Legia
Warszawa może ponieść bardzo surowe konsekwencje zachowania swoich
kibiców przed wtorkowym meczem z Realem Madryt. Polskiemu klubowi
grozi nawet wykluczenie z rozgrywek Champions League!
Foto: Łukasz Skwiot
–
Wydaje mi się, że taka groźba jest realna – przyznał dyrektor
Legii do spraw komunikacji z mediami, Seweryn Dmowski. – Jak na razie
nie mamy jeszcze dokumentacji od UEFA, spodziewamy się jej w
czwartek – dodał.
Mistrzowie
Polski mogą zostać wyrzuceni z elitarnych rozgrywek z powodu
zachowania swoich kibiców. Do Madrytu na wtorkowe spotkanie z Realem
(zakończone rezultatem 5:1 dla gospodarzy) wybrało się kilka
tysięcy fanów z Warszawy. Przed rozpoczęciem meczu, w pobliżu
Estadio Santiago Bernabeu, grupa pseudokibiców starła się z
hiszpańską policją. W wyniku zamieszek co najmniej 13 osób stanie
przed sądem – większości z nich postawiono zarzut czynnej
napaści na madryckich funkcjonariuszy.
Przedstawiciele
Legii już zapowiedzieli, że dojdzie do radykalnych zmian w sposobie
dystrybucji biletów na mecze wyjazdowe w europejskich pucharach.
Wczorajsze incydenty oznaczają koniec kibicowskich wyjazdów zagranicznych na mecze europejskie w dotychczasowej formie. Więcej na briefingu.
Do
tej pory stołeczna drużyna rozegrała trzy mecze w fazie grupowej
Ligi Mistrzów. Legia zaliczyła w nich komplet porażek, a jej
obecny bilans bramkowy wynosi 1:13. Wojskowych czekają jeszcze
spotkania z Realem (2 listopada) i Sportingiem (7 grudnia) u siebie,
a także wyjazdowa potyczka z Borussią Dortmund (22 listopada).
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.