Legia Warszawa minimalnie pokonała 1:0 Piasta Gliwice i umocniła się na fotelu wicelidera PKO Ekstraklasy.
To zwycięstwo bynajmniej nie przyszło legionistom z łatwością. Wynik zresztą mówi wszystko. Wygrana w najmniejszym możliwym rozmiarze rodziła się w bólach i trudach. Piast bowiem miał swój plan na mecz i konsekwentnie go realizował. Dodatkowo w konstruowaniu akcji ofensywnych z ataku pozycyjnego warszawiakom nie pomagał fatalny (i to delikatnie rzecz ujmując) stan murawy na stadionie w Gliwicach.
Początkowo to „Piastunki” były bliższe objęcia prowadzenia. Zabrakło jednak centymetrów. Piłka po uderzeniu głową Ariela Mosóra tylko odbiła się od słupka. W drugiej połowie Legia odpowiedziała atomowym strzałem z dystansu Bartosza Slisza. Futbolówka znowu ostemplowała obramowanie bramki – tym razem poprzeczkę.
Szczęście uśmiechnęło się do „Wojskowych” w ostatnim kwadransie. W 76. minucie Josue nie pozostawił żadnych wątpliwości i pewnie wykorzystał rzut karny podyktowanego po faulu Mosóra na Tomasie Pekharcie.
Końcówka była dla podopiecznych Kosty Runjaicia nerwowa. Najpierw drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną, kartką został ukarany Slisz, a osłabienie przeciwnika chcieli wykorzystać gospodarze. Znowu zabrakło im jednak podbramkowej skuteczności. Kamil Wilczek spudłował w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Legia kontynuuje serię meczów bez porażki. Stołeczny klub jest już niepokonany od ośmiu kolejnych spotkań w lidze. Legioniści wykorzystali potknięcie Lecha i zwiększyli punktową przewagę nad Kolejorzem do sześciu oczek.
Media: Tak Legia chciała zapłacić za transfer Adamskiego
Rafał Adamski w poprzednim tygodniu zamienił Pogoń Grodzisk Mazowiecki na Legię Warszawa. Światło dzienne ujrzały niedorzeczne informacje na temat tego, jak „Wojskowi” prowadzili tej zimy negocjacje ws. transferu nowego napastnika.
Yannick Agnero: Mikael Ishak to wzór do naśladowania [WYWIAD]
Rzadko spotykana to sytuacja, że bohater rekordowego transferu przeważnie zaczyna mecze wśród zmienników. Pomysł Lecha na Yannicka Agnero jest osobliwy, lecz konkretny. A 22-letni napastnik wpasował się w rolę ucznia, doskonalącego się u boku jednego z najlepszych strzelców w dziejach Kolejorza.