W dniu Bożego Narodzenia prezentujemy opowieści o tradycjach świątecznych legionistów. O świętach w swoich krajach opowiadają: Dickson Choto, Inaki Astiz, Marijan Antolović, Cesar Sanjuan, Goncalo Feio, Moshe Ohayon i Michal Hubnik.
– W Zimbabwe niektóre tradycje są podobne do tych z Polski. Ubieramy choinki i wręczamy sobie prezenty. Nie ma u nas śniegu, ponieważ w grudniu rozpoczyna się lato, a termometry wskazują bardzo wysokie temperatury. Pierwszy dzień świąt zawsze spędzaliśmy z braćmi mojego taty. Na stole pojawiały się różne potrawy, a najczęściej kurczak z ryżem – opowiada Dickson Choto.
Boże Narodzenie jest ważnym dniem w kalendarzu Inakiego Astiza. – Większość czasu spędzam poza domem rodzinnym, dlatego to okazja, aby te kilka dni w roku dzielić jedynie z najbliższymi. Wigilia, czyli „Noche buena” jest prawdopodobnie jedynym dniem, w którym spotykają się całe rodziny. Świętowanie trwa również 25 grudnia. Potrawy na stole zależą od regionu. W mojej Navarrze jemy zazwyczaj wołowinę oraz jagnięcinę, a w Madrycie najpopularniejszy jest indyk. Oczywiście wszystkie dzieci z ogromnym zniecierpliwieniem oczekują na prezenty. W Hiszpanii najmłodsi są obdarowywani szóstego stycznia przez Kacpra, Melchiora i Baltazara. Nieco inaczej jest w Kraju Basków, gdzie prezenty rozdaje „Oltenzero”, czyli człowiek roznoszący węgiel – tłumaczy defensor Legii.
– Przygotowania do Bożego Narodzenia w Chorwacji rozpoczynamy w pierwszą niedzielę Adwentu – zdradza Marijan Antolović. – Po niej co tydzień podczas rodzinnego obiadu zapalamy świece, które zbliżają nas do tego święta. W wigilię całą rodziną ubieramy choinkę, a do północy zachowujemy post. O godzinie 12 wszyscy zmierzamy na pasterkę. W przeciwieństwie do innych krajów bałkańskich w Chorwacji dominującą religią jest katolicyzm, dlatego podobnie jak w Polsce święta obchodzimy 25 grudnia. Tego dnia moi rodzice organizują uroczysty obiad, a głównym daniem jest indyk. Po niej obdarowujemy się drobnymi upominkami. Odwiedzamy również kuzynów oraz bliskich znajomych – kończy golkiper drużyny z Łazienkowskiej
Święta u Michala Hubnika są bardzo podobne do tych obchodzonych w Polsce. – W wigilię jemy karpia oraz zupę rybną. Jedna z tradycji mówi, że rybę po zakupie należy wypuścić na wolność, ale u nas się jej nie kultywuje (śmiech). Na stole goszczą również ciasto z bakaliami, ciasteczka zwane również „cukrovi” oraz rogaliki waniliowe. Po wieczerzy dzieci niecierpliwie wyczekują na małego Jezuska, który przynosi prezenty – wyjaśnia napastnik Legii.
Nieco inaczej niż w Polsce wyglądają Święta Bożego Narodzenia w Lizbonie. – W moim rodzinnym mieście nie ma naturalnych choinek, dlatego najczęściej ustawiamy sztuczne drzewka. Zawieszamy na nich liczne bombki oraz inne ozdoby wykonane z papieru – opowiada szkoleniowiec Akademii Piłkarskiej, Goncalo Feio. – Pierwszy dzień Świąt ma olbrzymie znaczenie, ponieważ spotykamy się całymi rodzinami. W tym czasie na stole pojawia się „bacalao”, czyli dorsz. Jesteśmy katolikami, dlatego całymi rodzinami odwiedzamy kościoły. 25 grudnia dzieci niecierpliwie oczekują przyjazdu Świętego Mikołaja, który obdaruje je prezentami. Najczęściej są nimi drobne zabawki i upominki – wyjaśnia jedyny Portugalczyk w Legii.
– W Meksyku w miejsce choinek ustawia się szopki – mówi Cesar Sanjuan. – Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia rozpoczynamy 1 grudnia. W czasie Adwentu spotykamy się z rodziną na tzw. „Posadas” – wówczas jemy posiłki, śpiewamy pieśni religijne oraz organizujemy najmłodszym różne zabawy. W przeciwieństwie do Polski wigilię rozpoczynamy mszą świętą o godzinie 22, która trwa około dwóch godzin. Po powrocie do domów świętujemy rocznicę narodzin Jezusa Chrystusa podczas uroczystej kolacji organizowanej przez rodziców. Głównymi daniami są indyk oraz dorsz. Po wieczerzy ruszamy w miasto do licznych lokali. Później cała rodzina spotyka się jeszcze 6 stycznia w Święto Trzech Króli oraz 2 lutego w dniu Ofiarowania Pańskiego – opisuje członek sztabu szkoleniowego Młodej Legii. – W nocy z 24 na 25 grudnia przychodzi Mikołaj, który wręcza prezenty. Poza tym dzieciaki otrzymują upominki szóstego stycznia w Święto Trzech Króli.
Święta Bożego Narodzenia są ważnym wydarzeniem w Izraelu. – W tym czasie do Jerozolimy i do Betlejem przybywa wiele tysięcy chrześcijan z całego świata. To są wyjątkowe dni, w których ludzie składają sobie życzenia. My w tym czasie obchodzimy Święto Chanuka, dlatego ten czas jest również wyjątkowy dla Żydów – opowiada Moshe Ohayon. – Być może w Izraelu nie ma zbyt wielu ubranych choinek, ale atmosferę wielkiego święta da się odczuć na ulicach – mówi pomocnik Legii.
Trener Piasta zadowolony po zwycięstwie. „Zaczynamy tworzyć drużynę”
Daniel Myśliwiec na konferencji prasowej po spotkaniu z Wisłą Płock (1:0) nie ukrywał zadowolenia z bardzo ważnych trzech punktów dla Gliwiczan w kontekście walki o utrzymanie.