Przejdź do treści
Legenda opuści latem Etihad Stadium

Ligi w Europie Premier League

Legenda opuści latem Etihad Stadium

Zdążą zbudować pomnik, na który Sergio Aguero zasługuje, a może Argentyńczyk będzie miał wystarczająco zdrowia i sił, by godnie pożegnać się z Manchesterem City jeszcze na boisku. Lecz z jego odejściem rodzi się pytanie: w jaki sposób Pep Guardiola rozwiąże w drużynie kwestię napastnika?

MICHAŁ ZACHODNY


Może to lepiej, że informacja o odejściu Aguero z Manchesteru City ujrzała światło dzienne niecałe dwa miesiące przed zakończeniem rozgrywek, a nie już po nich. W Anglii mówi się, że fani – w ograniczonej liczbie – mają wrócić na trybuny, a przecież Argentyńczyk był sprawcą największego wybuchu euforii w najnowszej historii Premier League. Jakie są jednak przyczyny rozstania i co dalej z zespołem Guardioli?

Zgrzyt

To będzie najlepszy z możliwych szpalerów, bo mistrzowski. Trudno oczekiwać, że obecny sezon skończy się inaczej, niż tytułem dla ekipy Hiszpana. Przy znaczącej przewadze nad Manchesterem United zaczyna się odliczanie. Wystarczy wygrać tylko w kilku kolejkach, a przecież The Citizens czeka rywalizacja między innymi z Newcastle United, Crystal Palace, Brighton czy Leeds United.

Jedyny zgrzyt może polegać na tym, że dotychczasowy wkład w te wyniki mocno cierpiącego przez kontuzję Argentyńczyka był równy tylko jednej bramce zdobytej z rzutu karnego. W ośmiu występach zanotował tylko siedem strzałów i to też jest symbol jego cierpień. Poprzednio najgorszy jego wynik to uderzenie co 32 minuty (w Lidze Mistrzów… 2011-12), ale obecne średnie są znacznie gorsze. Na Wyspach oczekuje na swoją szansę prawie 45 minut, w Europie – ponad godzinę.

Tym bardziej jest to doskonały moment na pożegnanie legendy. Już w 2017 roku został najlepszym strzelcem w historii klubu, bijąc 78-letni rekord Erica Brooka. Nie było piłkarza spoza Europy, który na Wyspach odnalazłby się tak świetnie pod bramką rywali, tak często do niej trafiał i jeszcze przeskoczył w liczbie hat-tricków Alana Shearera.

Tych pożegnań w Manchesterze City przybywa: po ostatnim mistrzowskim sezonie we wspaniałym stylu podziękował kibicom Vincent Kompany i zostawił po sobie wyrwę, którą dopiero teraz Guardiola wypełnił dzięki transferom i odrodzeniu Johna Stonesa. Latem 2020 roku celebrowano odejście innego geniusza z piłką przy nodze, Davida Silvę, którego kreatywność była stworzona do planów Pepa, lecz nogi nie wytrzymywały już intensywności i wymagań Premier League. Jednak Aguero będzie miał doskonałe towarzystwo, gdy zlecony przez prezesa City, Khaldoona Al Mubaraka, pomnik Argentyńczyka stanie między posągami Belga i Hiszpana. Pewnie będzie to postać w biegu, wymachująca koszulką.

Dekada Aguero w City była znakomita, ponieważ utrzymywała przynajmniej stopniową narrację o stabilności drużyny oraz służyła za argument wspierający wczesną aktywność transferową po przejęciu klubu. Wszystko za sprawą naturalności, ale też przebojowości, z jaką potrafił dochodzić do sytuacji, wykorzystując technikę i siłę, czym bronił się w starciach z defensorami. W barwach City był faulowany prawie pół tysiąca razy.

Lista zdobytych pucharów mówi sama za siebie i niezależnie od tego, ile uda mu się dodać w tym sezonie stawia go w gronie legend ligi. Zresztą jeszcze przed rozdziałem angielskim był genialnym strzelcem, od 2007 roku do obecnego sezonu notując przynajmniej dwucyfrową liczbę trafień. Piąty tytuł mistrzowski będzie zasłużony niezależnie od tego, ile razy jeszcze zdoła poprawić swój dotychczasowy wynik 257 goli.

Przyczyna pożegnania

Za podsumowanie poprzedniego sezonu Premier League, w którym Aguero strzelił 16 goli, najlepiej posłuży materiał „Guardiana”. Paul MacInnes w rozmowie z Tedem Knutsonem, szefem StatsBomb, tłumaczył, dlaczego w perspektywie ostatnich dwóch rozgrywek ligowych w modelu punktów oczekiwanych (xPts) City miało… aż 39 oczek przewagi nad Liverpoolem. Wszystko wynikało z nieskuteczności: gdyby piłkarze Guardioli trafiali tak efektywnie przez cały rok, jak tylko w niektórych spotkaniach, pewnie byliby i bliżej Liverpoolu, i w półfinale Ligi Mistrzów.

Knutson tłumaczył wówczas, że „modelowy” wynik City jest nieco zaburzony przez te mecze, gdy wychodziło im niemal wszystko, gdy dociskali przeciwników trzecim, czwartym, piątym golem, czy ósmą, dziewiątą, dziesiątą świetną sytuacją. Z ostatnich dziesięciu spotkań w Premier League poprzedniego sezonu aż sześć udało im się wygrać różnicą przynajmniej czterech goli. To o trzy więcej, niż w całych obecnych rozgrywkach, a przecież wkraczamy w decydującą fazę. Dla porównania, wówczas zdarzało im się też przegrać z Southampton 0:1, choć ich wynik xG był wyższy, niż w zwycięstwie 5:0 z Newcastle United. Co ciekawe, na początku lutego 2020 roku doznali porażki 0:2 z Tottenhamem, choć ich wynik xG był wyższy, niż w wygranej 4:0 z Liverpoolem cztery miesiące później.

Dzięki wysokim wygranym City w lidze w poprzednim sezonie strzeliło ponad sto goli, co też sprawiło, że różnica bramek do xG była pozytywna – o dziewięć punktów. W przypadku Liverpoolu było to już piętnaście punktów do przodu, co też pokazuje, jak skuteczny był nowy mistrz Anglii. Ale już różnica w xG City do Liverpoolu to prawie 23 gole. Knutson uważał, że Liverpool znacznie lepiej zarządza meczami. Niekoniecznie szuka zawsze wysokiej wygranej, ale umiejętnie kontroluje wydarzenia na boisku, przez co nie zdarzały się częściej takie wpadki, jak porażka z Watfordem, pierwsza w mistrzowskim sezonie.

Guardiola do tego przyznać się nie chciał, ale szukając odpowiedzi na bolączki, musiał spojrzeć na to, że w kolejnym, trudnym sezonie większą korzyścią dla jego City będzie punktowanie na miarę oczekiwań, nie śrubowanie statystyk sytuacji i ich jakości, lecz wykorzystanie tego, co będzie, a potem dość pragmatyczna gra na utrzymanie piłki oraz wyniku. Pierwsze efekty widzimy dziś po tabeli i pewnej przewadze nad drugim Manchesterem United, kolejne po klasyfikacji goli oczekiwanych (tylko jednego gola brakuje do wyniku xG), punktów oczekiwanych (City wreszcie punktuje lepiej, niż wynika to z modelu) oraz postawie ulubionej formacji Hiszpana – zawodników drugiej linii.

Trudno zarzucać menedżerowi City specjalne działanie, ale zadziało się w tym sezonie wedle jego niespisanej nigdzie i nigdy woli, że do futbolu, który preferuje nie potrzebuje napastników. Najlepszymi strzelcami drużyny są Ilkay Guendogan, dotychczas środkowy pomocnik, dalej skrzydłowi – Riyad Mahrez oraz Raheem Sterling. Nawet obrońcy strzelili więcej goli dla City od napastników.

Szukanie rozwiązania

To jednak nie oznacza, że Guardiola nie chciałby w zespole kogoś z czołówki atakujących na świecie. Tych jednak na razie nie ma. Sergio Aguero stopniowo się rozsypywał, w ostatnim sezonie mistrzowskim rozegrał w lidze ponad 2400 minut, rok później miał już ich tylko 1460, w tym nie przekroczył jeszcze sześciu godzin na boisku. Dorobek bramkowy również topniał: z 21 na 16, wreszcie na tylko jednego gola, którego strzelił Fulham w połowie marca. Na Craven Cottage rozegrał pełne 90 minut, pierwsze w tym sezonie.

Jednak równie dobrze należałoby wskazać Gabriela Jesusa, którego kariera nie rozwija się tak, jak pewnie wielu spodziewało się po wejściu nastolatka, który w premierowych dwóch sezonach trafił do bramki rywali aż dwudziestokrotnie. Tymczasem Guardiola musiał wyjść ze słusznego założenia, że skoro dając Brazylijczykowi szansę w poprzednich rozgrywkach – 21 meczów w podstawowym składzie – otrzymał w odpowiedzi ledwie 14 goli przy średnio trzech strzałach na mecz, to po prostu nie spełnia on jego wymagań. Oczywiście Hiszpan także wielokrotnie Jesusa bronił, sprowadzał jego grę do bardzo istotnych ruchów, które tworzyły przestrzeń innym, lecz to naprawdę niczego nie zmienia. W tej rewelacyjnej, trwającej cztery ostatnie miesiące serii, przerwanej ledwie jedną porażką w derbach, Guardiola tylko w nieco ponad połowie spotkań – konkretnie w czternastu – wystawił w podstawowym składzie napastnika.

Tezę o tym, że ani Argentyńczyk, ani Brazylijczyk nie są w stanie spełnić nadziei Guardioli niejako potwierdził… Thomas Mueller, który ostatnio udzielił wywiadu angielskim mediom. – Nie wiem, jak to teraz wygląda w City, ale w naszych czasach w Bayernie Pep mówił: moim zadaniem jest dostarczyć was w pole karne, a potem musicie mi pokazać swój talent i instynkt. Przygotowywał wszystko, planował, ale właśnie do tych ostatnich dwudziestu metrów. Mieliśmy takich piłkarzy jak Franck Ribery, Arjen Robben, dobrych atakujących, także Mario Gomeza, Mario Mandżukicia, Mario Goetze, mnie i Douglasa Costę… Nam mówił, że cała reszta jest naszym zadaniem. Bywało tak, że przygotowywał dla nas plan na mecz, ale potem go po 10 minutach zmieniał. Oglądał rywali i stwierdzał, że to, co miał w głowie nie wystarczało albo nie miało prawa wypalić.

Napastnik musi „kupić” Guardiolę, a nie na odwrót. Zwłaszcza wobec zmieniających się planów, ale też w tym wszystkim, co odbywa się w polu karnym. W zasadzie dotychczas tylko jedna z klasycznych dziewiątek była w stanie do tego się dostosować, tak rozwinąć swoją grę i z uwag Hiszpana skorzystać. Dlatego dziś Robert Lewandowski jest najlepszy na świecie, Sergio Aguero – rówieśnik Polaka – latem będzie szukał nowego klubu, a Gabriel Jesus spodziewa się nowego zawodnika do rywalizacji.

Kogo potrzebuje Pep?

Aguero zresztą długo próbował się dostosować i były miesiące w różnych okresach pracy z Guardiolą, gdy wyglądało to dobrze. Jego naturalna agresywność przekładała się na pressing, a umiejętność odnajdywania się w wolnych przestrzeniach w polu karnym sprawiła, że gole przychodziły naturalnie przy tak kreatywnych kolegach. Była to decyzja Argentyńczyka, a nie coś, co Guardiola mu narzucił, jak to wygląda w przypadku Jesusa.

Podkreśleniem tego, że Brazylijczyk dostosowując się do planów Guardioli, traci część swoich talentów było starcie z Evertonem. Mecz ciężki dla City, wymagający cierpliwości i często fizycznej walki. Jesus stoczył aż 36 pojedynków (z czego prawie jedna trzecia była dryblingami), miał też cztery odbiory i 21 z 23 podań dokładnych, lecz nie oddał żadnego strzału. Spełnił zadanie w ciągu trudnych 95 minut, ale śmietankę spijali inni: gdy do bramki na 1:0 trafiał Guendogan, napastnik dopiero zbiegał ze skrzydła, przy 2:0 nie zdążył podnieść się z boiska, bo zebrał kolejny cios od obrońcy, gdy piłkę do siatki pakował De Bruyne.

Pytanie więc, czy aby na pewno Guardiola będzie szukał napastnika? Tu raczej nie powinno być wątpliwości, bo w każdym jego zespole taki był – czy się przydawał i czy spełniał swoją rolę to osobna kwestia. Ważniejsze jest jednak to, czy Hiszpan wskaże dziewiątkę innego typu. Jesus i Aguero mają odpowiednio 175 i 173 centymetry wzrostu, są więc duetem wyjątkowym na skalę Premier League, która wciąż fizycznością wymaga czegoś innego. Pewnie też Pep wie, że krok po kroku normalność będzie wracała, a i jemu przyda się na tej pozycji większa uniwersalność.

Po letnich decyzjach transferowych City poznamy również determinację Guardioli, by zastąpić najlepszego strzelca w historii klubu. Wciąż wiąże się z nim Erlinga Haalanda, którego agentem jest Mino Raiola. Ten, który wyzywał menedżera od psów i tchórzy. Od 2010 roku żaden piłkarz reprezentowany przez tego agenta nie był częścią składu zarządzanego przez Guardiolę. Wyjątkiem był niejaki Philippe Sandler, którego po dwóch występach szybko wypożyczono.


TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 14/2021)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 38/2026

Nr 38/2026

Ligi w Europie Premier League

Za nami początek Premier League. Kto zaliczył największy over i underperformance?

Za nami pierwsze pięć serii gier w angielskiej ekstraklasy. Na ten moment w tabeli przoduje Manchester City, a zaraz za nim znajduje się mistrz Anglii, Arsenal. Natomiast kto według Opty zaliczył największy over i underperformance?

Birmingham, England, 21st December 2025. A Premier League logo on a broadcast microphone during the Aston Villa vs Manchester United, ManU Premier League match at Villa Park, Birmingham. Picture credit should read: James Baylis / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_164_JB_ASTON_VILLA_MANUTD SPI-4388-0162
2025.12.21 Birmingham
pilka nozna liga angielska
Premier League sezon 2025/2026
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Czerwone Diabły obserwują wielki talent. 16-latek już gra w Ligue 1

Manchester United już myśli o przyszłości i obserwuje jeden z najciekawszych młodych talentów we Francji.

20th September 2026 Craven Cottage, London, England Premier League Football, Fulham versus Manchester United, ManU Manchester Untied Manager Michael Carrick sitting in the dugout before kick off JohnxPatrickxFletcher
2026.09.20 Londyn
pilka nozna , Liga Angielska
Fulham - Manchester United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Alexis Mac Allister wprost o swojej przyszłości w Liverpoolu! „Takie są realia”

Niepewna przyszłość gwiazdy na Anfield! Alexis Mac Allister szczerze mówi o swoim kontrakcie.

Liverpool FC v Atletico Madrid, Champions League Liverpool defender Virgil van Dijk 4 scores a GOAL 3-2 and celebrates with Liverpool midfielder Alexis Mac Allister 10 during the Liverpool FC v Atletico Madrid Champions League Round One match at Anfield, Liverpool, United Kingdom on 17 September 2025 Credit: Lee Keuneke/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-1590-0074 LeexKeunekex/xEveryxSecondxMediax
2025.09.17 Liverpool
pilka nozna , liga mistrzow
FC Liverpool - Atletico Madryt
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Erling Haaland zmieni klub? Gigant zdecydowany na transfer!

Erling Haaland znów łączony z opuszczeniem szeregów drużyny Manchesteru City. Gigant zgłasza się do zakupu.

Manchester, England, 27th September 2025. Erling Haaland of Manchester City during the Manchester City vs Burnley Premier League match at the Etihad Stadium, Manchester. Picture credit should read: Andrew Yates / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_071_AY_MAN_CITY_BURNLEY SPI-4169-0076
2025.09.27 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester City - Burnley
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Antonio Conte może wrócić na ławkę! Dwa wielkie kluby zainteresowane

Antonio Conte pozostaje bez pracy, ale sytuacja może się wkrótce zmienić. Według włoskich mediów doświadczonym trenerem interesują się dwa duże kluby.

Napoli’s head coach Antonio Conte celebrate at the end of the match  during the Serie A soccer match between Napoli and Udinese   at the Diego Armando Maradona Stadium in Naples, southern italy - Sunday , May 24, 2026. Sport - Soccer . 
(Photo by Alessandro Garofalo/LaPresse) (Photo by Alessandro Garofalo/LaPresse/Sipa USA)
2026.05.24 Neapol
pilka nozna liga wloska
SSC Napoli - Udinese Calcio

Foto LaPresse/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej