Od jakiegoś czasu etatowym wykonawcą rzutów rożnych w reprezentacji Anglii jest Harry Kane. Jest to jednak o tyle dziwne, że król strzelców Premier League robi to bardzo przeciętnie, a jego wzrost i umiejętności na pewno przyniosłyby więcej korzyści w polu karnym przeciwnika. Jak się okazało, z tego, że coś jest nie tak, zaczęli sobie zdawać sprawę sami Anglicy.
Czy Harry Kane będzie nadal wykonywał rzuty rożne w reprezentacji Anglii? (foto: G.Wajda)
Głos w sprawie zabrał słynny Alan Shearer, najlepszy strzelec Premier League wszech czasów. Jego zdaniem, Roy Hodgson powinien zrewidować swój pomysł na wykonywanie rzutów rożnych, tak by Anglicy w końcu mieli z nich pożytek. – Kane wykonujący rzut rożne? Zupełnie tak jakby w Formule 1 Lewis Hamilton musiał sam wymieniać swoje opony podczas postojów – powiedział.
– On powinien być w tym czasie w polu karnym i wykańczać dośrodkowania. Jego wrzutki w meczu z Rosją były bardzo mizerne i moim zdaniem Kane powinien porozmawiać z selekcjonerem i powiedzieć mu, że ten pomysł nie zdał egzaminu – dodał.
– Przecież w reprezentacji są inni piłkarze, którzy mogliby to robić. Jest Rooney, jest Lallana… a jeśli ktoś nie potrafi bić rożnych, a jest pomocnikiem w drużynie narodowej, to powinien się poważnie zastanowić, czy powinien w ogóle w niej być – zakończył Shearer.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.