Lechia ściągnie piłkarza z 2. Ligi? Jest zainteresowanie
Lechia Gdańsk może być zadowolona ze swojej rundy jesiennej. Teraz klub myśli o wzmocnieniu kadry, by jeszcze umocnić swoją pozycję w tabeli.
Lechia zajmuje 13. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy mając 20 punktów. Wynik ten należy uznawać za bardzo dobry, szczególnie, że ekipa z Gdańska zaczynała rozgrywki z 5 ujemnymi punktami. Przy obecnej dyspozycji drużynie Johna Carvera nie powinien grozić spadek z Ekstraklasy. Niebawem zasilić może ją jeszcze 20-latek, występujący obecnie w Betclic 2. Lidze.
Chodzi o Jakuba Golińskiego z Chojniczanki Chojnice. Obrońca ten to wychowanek swojej obecnej drużyny, choć w karierze występował już również JFA Przechlewo, Brdzie Przechlewo i Stolem Gniewno. W tym sezonie wystąpił w 17 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Informację o zainteresowaniu Lechii tym zawodnikiem podał Dawid Basiak z portalu Transfery.info. Uwagę władz klubu mają przykuwać jego warunki fizyczne, w tym wzrost wynoszący 192 cm. Jego kontrakt z obecnym klubem obowiązuje do czerwca przyszłego roku. Wkrótce przekonamy się czy ta transakcja dojdzie do skutku. Do pozostania w Chojnicach może obrońcę przekonywać to, że drużyna Marka Brzozowskiego zagra w ćwierćfinale STS Pucharu Polski i ma realne szanse na półfinał, gdyż na jej drodze stanie trzecioligowa Zawisza Bydgoszcz.
Lechia rozpocznie rundę wiosenną Ekstraklasy 31 stycznia o 20:15 wyjazdowym meczem z Lechem Poznań. (AC)
Bohater Lechii niepewny przyszłości. „Dobrze się tu czuję”
Dwa gole Aleksandara Cirkovicia przypieczętowały efektowne zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Jagiellonią Białystok. Wciąż jednak nie wiadomo, czy serbski skrzydłowy w przyszłym sezonie wciąż będzie występował w Gdańsku.
Jagiellonia Białystok zaprezentowała się nadzwyczaj słabo w rywalizacji z Lechią Gdańsk. Nad postawą swoją i kolegów, ubolewał po meczu Bartłomiej Wdowik.
Czy to już kryzys? Jagiellonia bez zwycięstwa od miesiąca
Schemat ostatnich meczów Jagiellonii Białystok był następujący – „Duma Podlasia” zdecydowanie przeważała, ale w najważniejszych momentach szwankowała skuteczność. Mecz z Lechią Gdańsk obnażył jednak wszystkie braki zespołu Adriana Siemieńca, w którym kuleje nie tylko wykańczanie akcji.