Już w sobotnie popołudnie Lechia Gdańsk zagra na wyjeździe z Wisłą Kraków. Faworytem tego meczu są oczywiście mistrzowie Polski z czego doskonale zdaje sobie sprawę kapitan gdańszczan, Łukasz Surma. Jego zdaniem „Biała Gwiazda” będzie chciała zrehabilitować się za porażkę w APOEL-em Nikozja.
– Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów w wiślakach wystąpi złość sportowa, bo byli blisko tego co nikomu w Polsce nie udało się przez 15 lat. Tym bardziej, że potracili już dużo punktów w ekstraklasie i nie mogą sobie pozwolić, aby rósł dystans do Lecha – zdradził Surma.
– Wisła zapewniła sobie grę w Lidze Europejskiej bardzo dobrymi meczami z Liteksem, nie wyszedł im mecz na Cyprze, ale nie śmiem ich oceniać, bo to oni zostali mistrzem i nas reprezentowali. My dopiero dążymy do tego, żeby przegrać tak jak Wisła. Fajnie jest jechać do Krakowa, do mojego rodzinnego miasta, w którym będę mieszkał po zakończeniu kariery, ale grałem już tyle razy z Wisłą, że nie robi to na mnie wrażenia – dodał kapitan Lechii.
W minionym sezonie drużyna z Pomorza dwukrotnie przegrała z Wisłą w rozgrywkach ligowych. W Krakowie Lechia została rozbita aż 5:2 natomiast w Gdańsku ekipa prowadzona przez Roberta Maaskanta zwyciężyła 2:0.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.