Juventus Turyn i Fiorentina stworzyły bardzo dobre widowisko w dwumeczu 1/8 finału Ligi Europy. Ostatecznie do dalszego etapu awansowała Stara Dama, która wygrała we Florencji 1:0. Zwycięską bramkę zdobył niezawodny Andrea Pirlo.
W pierwszej połowie Fiorentina miała niewielką przewagę, jednak nie forsowała tempa, bowiem bezbramkowy remis dawał jej awans (w Turynie było 1:1). Piłkarze Antonio Contego natomiast wydawali się nieco zagubieni i nie potrafili dojść do klarownej sytuacji.
Najważniejsza w całym meczu była 70. minuta, w której Gonzalo Rodriguez niemal na linii pola karnego sfaulował Fernando Llorente. Sędzia Howard Webb – w pełni zasłużenie – pokazał obrońcy Violi drugą żółtą kartkę. Do piłki podszedł natomiast Andrea Pirlo i pięknym uderzeniem w okienko nie dał żadnych szans Neto.
W końcówce grający w przewadze goście mieli kilka dogodnych okazji, ale nie podwyższyli już prowadzenia.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.