Ekipa Piasta Gliwice w poniedziałek wieczorem wylecieć miała z krakowskich Balic do Azerbejdżanu na mecz z Karabachem Agdam. Nie wyleciała, bo piłkarze nie otrzymali wiz.
Jak informuje katowicki SPORT, przelot do stolicy Azerbejdżanu przesunięto więc na wtorek na godzinę 23. – Usłyszeliśmy, że we wtorek wizy na pewno otrzymamy, ale skoro nie udało się to wczoraj, to o pewność trudno – mówi prezes Piasta, Jarosław Kołodziejczyk.
W związku z organizacyjną wpadką klub poniesie więc o wiele wyższe koszty wyjazdu, niż pierwotnie planowano. – Chodzi o już wcześniej zarezerwowane hotele czy załogę samolotu, którym mieliśmy polecieć – mówi Kołodziejczyk.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.