Po nieudanej przygodzie w Lidze Mistrzów Juventus Turyn musi skupić się na Lidze Europy. Te rozgrywki dla Starej Damy są również atrakcyjne, gdyż wielki finał rozegrany zostanie w tej edycji właśnie w Turynie.
Jednak Juventus miał dzisiaj spore problemy w starciu z Trabzonsporem. Podopieczni Antonio Conte na własnym terenie wygrali co prawda 2:0, ale przez długi czas prowadzili tylko jednym golem po trafieniu Pablo Osvaldo z 15. minuty. W końcówce na listę strzelców wpisał się jeszcze Paul Pogba. W rewanżu wszystko jest jeszcze możliwe biorąc pod uwagę fakt, że w Turcji wszystkim zespołom gra się bardzo ciężko. W meczu w Turynie w 80. minucie na murawie pojawił się Adrian Mierzejewski.
Inny włoski zespół – ACF Fiorentina – jest blisko awansu do kolejnej rundy rozgrywek. Viola na wyjeździe wygrała aż 3:1 z Esbjerg fB. W kadrze gości zabrakło Rafała Wolskiego, który nie został zgłoszony do rozgrywek.
W trudnej sytuacji znajduje się Tottenham Hotspur, który dzisiaj zmierzył się z Dnipro Dniepropietrowsk. Gospodarze przed własną publicznością wygrali 1:0 po golu z końcówki meczu Evgena Konoplyanki.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.