Za nami kolejne spotkania 1/16 finału Ligi Europy. Sporą niespodziankę sprawili zawodnicy Red Bull Salzburg, którzy wygrali na wyjeździe z Ajaksem Amsterdam. Nieoczekiwanie porażkę poniosło także Lazio Rzym.
Red Bull Salzburg zrobiło ogromny krok w kierunku awansu do kolejnej rundy rozgrywek. Austriacy na wyjeździe bez problemów poradzili sobie z Ajaksem wygrywając aż 3:0! O zwycięstwie przyjezdnych zadecydowała kapitalna pierwsza połowa, w której gole strzelali Jonathan Soriano (dwa) oraz Sadio Mane.
Zdecydowanie poniżej oczekiwań zagrało Lazio. Przed własną publicznością Włosi przegrali z PFC Ludogorets Razgrad. Gola rozstrzygającego losy meczu strzelił w 45. minucie Roman Bezjak.
Niezwykle ciekawie zapowiadała się rywalizacja w parze Swansea City – SSC Napoli. Jednak hit zakończył się jedynie bezbramkowym remisem.
Emocji nie zabrakło za to w Portugalii, gdzie w 68. minucie FC Porto prowadziło 2:0 z Eintrachtem Frankfurt. Świetna końcówka przyjezdnych sprawiła jednak, że mecz zakończył się remisem 2:2.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.