Arsenal
w bardzo efektownym stylu zakończył fazę grupową Ligi Europy. W
czwartkowym meczu ostatniej kolejki zmagań na tym etapie rozgrywek
Kanonierzy przed własną publicznością wygrali aż 6:0 z BATE
Borysów.
Olivier Giroud zdobył jedną z bramek dla Arsenalu w zwycięskim meczu z BATE (foto: Ł. Skwiot)
Od
samego początku rywalizacji gospodarze totalnie dominowali na
murawie Emirates Stadium. Wynik spotkania w Londynie otworzył w 11.
minucie gry Mathieu Debuchy: prawy obrońca Arsenalu popisał się
mocnym uderzeniem z narożnika pola karnego.
W
końcówce pierwszej połowy Kanonierzy zadali rywalom z Białorusi
dwa kolejne ciosy. W 37. minucie gry doskonałej okazji na gola nie
zmarnował Theo Walcott. Sześć minut później angielski skrzydłowy
do bramki dorzucił asystę – po jego podaniu na listę strzelców
wpisał się Jack Wilshere.
Pomimo
wysokiego prowadzenia i pewnego wyjścia z grupy po przerwie
gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. W 51. minucie po zagraniu
Walcotta piłkę do własnej bramki pechowo skierował obrońca Denis
Polyakov. Z kolei niespełna kwadrans później rzut karny na gola
zamienił Francuz Olivier Giroud.
Ozdobą
czwartkowego spotkania w Londynie było trafienie Mohamedz
Elneny’ego. W 74. minucie gry Egipcjanin popisał się pięknym, technicznym strzałem z dystansu, przy którym bramkarz Denis Scherbitsky nie
miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
Wysokim
zwycięstwem nad BATE ekipa prowadzona przez menedżera Arsene’a
Wengera przypieczętowała pierwsze miejsce w tabeli grupy H. Do fazy
pucharowej dostała się również Crvena Zvezda Belgrad, która na
swoim boisku wygrała 1:0 z FC Koeln. Gola na wagę awansu serbskiego
zespołu strzelił pomocnik Slavoljub Srnić.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.