Wyniki pierwszych meczów pod wodzą Luisa Enrique udowadniają, jak wiele prawdy tkwi w stwierdzeniu, że najtrudniejszym przeciwnikiem reprezentacji Hiszpanii jest ona sama.
Jeśli mianowicie w zespole nie ma żadnych konfliktów, nie dzieje się nic złego z trenerem, to po prosu nie ma na nią mocnych. Zwycięstwa nad Anglią i Chorwacją pokazują, czego mógłby dokonać ten team w Rosji, gdyby nie cała historia z Julenem Lopeteguim. I aż łezka się oku kręci, że stało się to, co się stało. Główne wnioski płynące z podwójnej wiktorii w Lidze Narodów są zaś takie:
1.Saul niezbędny Właśnie gracz Atletico, z którego w Rosji Fernando Hierro nie skorzystał choćby przez minutę, jest zawodnikiem dającym drużynie odpowiedni balans, równowagę między tiki-taką a futbolem bezpośrednim. To prawdziwy skarb, nawet pomijając fakt, że jak nikt inny umie otworzyć wynik meczu.
2. Ceballos może rządzić Znakomita gra Daniego Ceballosa w meczach sparringowych Realu przed obecnym sezonem nie umknęły uwadze Lucho. Na podstawie gier w lidze nie mógł go powołać, bo po powrocie do formy gwiazd pomocy Los Blancos Dani jest ledwie rezerwowym. Jednak już prezentuje poziom Modricia, Kroosa. A w reprezentacji to on zapewne przejmie władzę po Inieście i Silvie, a nie Thiago, czy ktokolwiek inny. Ma bowiem wszystko, by być liderem zespołu.
3. Asensio musi grać Jeśli napastnik Realu w jakimś systemie gry, pomyśle na nią, czuje się źle, niekomfortowo, nie błyszczy (jak było w Rosji) to należy zmienić nie jego, ale ów system, pomysł. Asensio musi być gwiazdą tej ekipy, zawodnikiem, na którego pracują koledzy – by on potem mógł popracować na nich (trzy asysty w meczu z Chorwacją!).
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.