Hiszpańska La Liga nie zwalnia tempa i w ostatnim czasie nie ma nawet dnia przerwy między poszczególnymi kolejkami. W piątek od meczu Sevilli z Realem Valladolid rozpoczęła się 32. seria gier. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Zespół Julena Lopeteguiego tylko zremisował z Valladolid
Obie ekipy przystąpiły do piątkowego meczu przystąpiły po trzech z rzędu spotkaniach bez wygranej. Sevilla ostatni tylko remisowała i Andaluzyjczycy musieli się przełamać, aby utrzymywać bezpieczną przewagę, który gwarantuje im udział w Lidze Mistrzów. Natomiast Valladolid chce jak najszybciej potwierdzić swoje utrzymanie.
Od początku do ataków przystąpiła faworyzowana Sevilla. Gospodarze chcieli szybko otworzyć wynik, ale ich gra w pierwszej połowie nie kleiła się. W 21. minucie w poprzeczkę trafił najlepszy piłkarz Sevilli w tym sezonie Lucas Ocampos. Chwilę później świetnie stały fragment gry rozegrał Valladolid, po którym skuteczną główką popisał się Kiko Olivas. Po 45 minutach niespodziewanie prowadzili przyjezdni.
W drugiej połowie Sevilla ruszyła do odrabiania strat. W 55. minucie do siatki trafił Munir El Haddadi, ale radość gospodarzy była przedwczesna, gdyż po weryfikacji VAR trafienie to zostało anulowane. W 81. minucie jeden z przyjezdnych zagrał piłkę ręką, arbiter podyktował rzut karny, a Ocampos pewnym strzałem zapewnił go na gola. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
W następnej kolejce Sevilla na wyjeździe zagra z będącym w strefie spadkowej Leganes, z kolei Valladolid podejmie Levante.