Atletico Madryt sensacyjnie zremisowało z SD Eibar.
Simeone ma nad czym myśleć po nieudanym początku sezonu Atletico.
Podopieczni Diego Simeone po letnich transferach i wygraniu Superpucharu Europy mieli być na poziomie hegemonów hiszpańskiego futbolu. Real i Barca nie gubią jednak punktów na potęgę, a Los Colchoneros w pierwszych trzech kolejkach zanotowały zwycięstwo, remis i porażkę. Z Eibarem miało być lepiej…
Pierwsza połowa meczu z Eibarem nie przebiegła po myśli El Cholo. W 9 minucie Jose Angel ostemplował poprzeczkę po strzale z 16 metrów. Gdyby piłka leciała w światło bramki Jan Oblak byłby bezradny. Jego vis-a-vis Marko Dmitrović miał okazję do zaprezentowania swoich umiejętności w 21 minucie, kiedy znakomicie odbił futbolówkę po strzale Saula Nigueza z głowy. Do przerwy obyło się bez bramek na Wanda Metropolitano.
Po przerwie rozkręcił się Antoine Griezmann, jednak brakowało mu spokoju lub dobrze interweniowali defensorzy rywali. W 87 minucie gola zdobył Sergio Enrich, który wykorzystał kiks Diego Godina we własnym polu bramkowym. Atletico rzuciło się od odrabiania strat i zdążyło wyrównać przed końcowym gwizdkiem. Bohaterem Atleti został 19-letni Borja Garces. Remis 1:1 i tak nie zadowolił drużyny ze stolicy Hiszpanii.
Kuriozalna czerwona kartka w La Liga. Co zrobił bramkarz?! [WIDEO]
Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. Bramkarz Osasuny kompletnie stracił kontrolę i zagrał piłkę bardzo daleko od własnego pola karnego. Sergio Herrera otrzymał czerwoną kartkę.