Kyle Walker nie zagra już w reprezentacji Anglii. Decyzję o jego wykluczeniu z kadry podjął Gareth Southgate i jest ona pokłosiem afery obyczajowej, której piłkarz był bohaterem w ostatnich dniach.
Kyle Walker nie zagra już w reprezentacji prowadzonej przez Southgate’a (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że obrońca Manchesteru City zorganizował niedawno imprezę w swoim domu, na którą zaprosił panie lekkich obyczajów. Poza zgorszeniem i kwestiami moralnymi, sprawa zapewne dość szybko rozeszłaby się po kościach, gdyby nie fakt, że w Anglii trwa obecnie walka z pandemią koronawirusa.
Z powodu wspomnianego zagrożenia, zakażeniu uległo już kilkadziesiąt tysięcy osób, a kilka tysięcy poniosło śmierć. W obliczu takiej katastrofy rząd zalecił obywatelom domową izolację i nałożył na nich szereg obostrzeń, ale Walker uznał, że jego żadne zakazy nie dotyczą. O zorganizowanej przez niego imprezie poinformował dziennik „The Sun”, w którym znalazła się nawet relacja jednej z prostytutek, które zaproszono do domu piłkarza.
Kyle Walker przeprosił i zaapelował do kibiców o respektowanie przepisów, a jego zachowanie zostało stanowczo potępione przez Manchester City. Jak się jednak okazało, dla selekcjonera reprezentacji to było za mało. Jak wynika z doniesień „Daily Mirror”, Gareth Southgate uznał, że podczas jego kadencji obrońca nie zostanie już powołany do zespołu narodowego.
Co ciekawe, decyzja trenera spotkała się z bardzo dużym poparciem i ma być przestrogą, że w tak trudnym czasie nie wolno sobie pozwalać na momenty rozprężenia. Szczególnie mocno dotyczy to osób publicznych, w tym piłkarzy, których życie śledzi na co dzień miliony osób.
29-latek grał w reprezentacji od 2011 roku. Jego licznik w zespole narodowym zatrzymał się na 48 spotkaniach.
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.
Co za start Manchesteru United! Liverpool przegrywa już 0:2 [WIDEO]
Matheus Cunha otwiera wynik meczu Manchesteru United z Liverpoolem. Brazylijczyk trafia na 1:0 już w 7. minucie, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Benjamin Sesko.