Kuriozalna sytuacja w meczu Polaków. Mecz musiał zostać przerwany
W drugiej połowie meczu Polski z Holandią arbiter musiał przerwać spotkanie. Na murawie pojawiły się race rzucane przez polskich kibiców.
Na meczu z Holandią po raz pierwszy od dawna pojawiły się zorganizowane grupy kibiców, które prowadziły doping w meczu biało-czerwonych. Spotkania na PGE Narodowym najczęściej miały charakter piknikowy, jednak teraz doping był nieustanny i słychać było kibiców wspierających polskich piłkarzy.
Niestety w drugiej połowie doszło do sytuacji kuriozalnej. Na murawie wylądowały odpalone race, wskutek czego arbiter musiał przerwać spotkanie na kilka minut.
Powodem takiego zachowania był odwet ultrasów, którzy nie dostali zgody na wniesienie przygotowanej oprawy na ten mecz. Ponadto w ostatniej chwili usunięto również tzw. „gniazdo”, czyli specjalny podest, w którym prowadzący zajmuje się organizacją dopingu na trybunie.