Przejdź do treści
Kto złapie gorącego kartofla?

Ligi w Europie Premier League

Kto złapie gorącego kartofla?

Blisko 65 milionów funtów. Oto, ile Manchester United wydał do tej pory na pensje Alexisa Sancheza. Na razie bez oczekiwanych korzyści.



Czy Alexis odbuduje się po powrocie na Old Trafford? (fot. Reuters

 

Jeszcze niedawno o jego podpis na kontrakcie rywalizowały największe kluby Premier League. Zatrzymać u siebie chciał go Arsenal, nad przejęciem intensywnie pracowali w siedzibach Manchesteru City i Manchesteru United. Najskuteczniejszy w działaniach okazał się ten ostatni, lecz z perspektywy czasu jawi się to jako pyrrusowe zwycięstwo. Bardziej niż wykwintne danie Chilijczyk przypomina dziś bowiem gorącego kartofla, którym przerzucają się kolejni pracodawcy. Kto złapie go w następnym sezonie?

65-MILIONOWA CZKAWKA

Kiedy w styczniu 2018 roku Alexis przeprowadzał się na Old Trafford, jego transfer postrzegano jako majstersztyk w wykonaniu zarządu Czerwonych Diabłów. Ed Woodward i jego partnerzy przekonali swoich odpowiedników z Emirates Stadium, by w zamian za gwiazdę ligi przyjęli niechcianego już przez Jose Mourinho Henrikha Mkhitaryana. Londyńczykom wypada oddać, że nie mieli zbyt silnej pozycji negocjacyjnej. Umowa Sancheza wygasała z ostatnim dniem czerwca, a o jej przedłużeniu nie było mowy. Najbardziej emocjonująca saga owego okienka dobiegła końca w spektakularnym stylu:


O tym, jak wielkie nadzieje wiązano w Manchesterze z 31-latkiem świadczył nie tylko podniosły charakter filmiku powitalnego. Były gracz Barcelony otrzymał wyrazy uznania od ówczesnego szkoleniowca United, koszulkę z legendarnym w tamtych stronach numerem siedem oraz gwarancję rekordowo wysokich zarobków. Blisko 400 tysięcy funtów tygodniówki prędko odbiło się włodarzom klubu czkawką.

Mimo wrodzonej determinacji, Alexis nie podbił serc ani kibiców w Teatrze Marzeń, ani szkoleniowców: najpierw Mourinho, a następnie Solskjaera. W 45 występach zdobył 5 bramek i zanotował 9 asyst. Zamiast motorem napędowym drużyny, był jej hamulcem. Zamiast inspirować młodszych od siebie Rashforda i Martiala, blokował ich rozwój. Co gorsza, jego pensja skłaniała agentów pozostałych zawodników do żądania podwyżek dla swoich klientów. Nie ułatwiło to negocjacji kontraktowych między innymi z Davidem de Geą.

 

W zawieszonym obecnie sezonie to właśnie Hiszpan był najlepiej opłacanym członkiem kadry. Chilijczyk został wypożyczony do Interu Mediolan, co nieco odciążyło klubową kasę. Z naciskiem na nieco, wszak Włosi wyłożyli jedynie 4.5 z 16 milionów funtów rocznego poboru bezproduktywnego także w ich przypadku piłkarza. Według wyliczeń dziennikarzy „Daily Mail” ten kosztował United już blisko 65 baniek. Kwota urośnie o kolejny milion, kiedy Alexis wróci na Old Trafford. Wówczas stanie też przed decyzją odnośnie swojej przyszłości.

SPEŁNIENIE STYCZNIOWEJ ZAPOWIEDZI

Pierwszą z jego opcji będzie pozostanie w Manchesterze z myślą o rywalizacji o miejsce w wyjściowym składzie. Biorąc pod uwagę rosnącą liczbę zawodników ofensywnych, którymi dysponuje Ole Gunnar Solskjaer, nie będzie to łatwa misja. Na skrzydłach dzielą i rządzą Marcus Rashford oraz Daniel James, w środku prym wiedzie Bruno Fernandes. Trudne nie oznacza jednak niemożliwego, o czym w rozmowie z „Paddy Power” mówił Paul Ince.

– Nie wykluczałbym scenariusza, w którym Sanchez wraca do United i staje się kluczowym piłkarzem w kolejnym sezonie. […] Jako szkoleniowiec doświadczyłem sytuacji, w których zamierzałem pozbyć się graczy, ale ostatecznie nie dochodziło do transakcji i zostawali oni w klubie. Podczas okresu przygotowawczego okazywało się natomiast, iż radzą sobie znacznie lepiej niż w poprzednich rozgrywkach, a już w następnych byli liderami. Z Sanchezem może być podobnie – stwierdził były zawodnik między innymi Liverpoolu.

Na korzyść 31-latka przemawia niewątpliwie fakt tego, że Czerwone Diabły są dziś zupełnie inną drużyną od tej, której częścią był przez półtora roku poprzedzające nieudany pobyt w Italii. Przytłaczającą bezideowość zastępuje coraz wyraźniejsza boiskowa tożsamość. Z przypadkowej zbieraniny piłkarzy sprowadzanych przez kolejnych szkoleniowców tworzy się zwarty kolektyw. W dodatku taki, który reprezentuje barwy klubu z nieskrywaną dumą (patrz Scott McTominay czy Bruno Fernandes). W atmosferze nie ma zaś krzty toksyczności, jakże charakterystycznej dla kadencji Mourinho.

W takich warunkach Alexisowi będzie zdecydowanie łatwiej o odbudowanie się. Zarówno sportowo, jak i mentalnie. Niniejszy obrót spraw byłby zresztą spełnieniem słów Solskjaera, który już w styczniu zapowiadał, iż Chilijczyk wróci latem na Old Trafford i udowodni wszystkim krytykom, jak bardzo mylili się w ocenie jego osoby.

PIENIĄDZE TO WSZYSTKO

Jeśli mu się to nie uda, pozostaje jeszcze opcja numer dwa. Opuszczenie United. Raczej na zasadzie kolejnego wypożyczenia niż transferu definitywnego, wszak nikt nie zainwestuje w sprowadzenie Sancheza dużych pieniędzy. Nie po tym, jak ten prezentował się na Półwyspie Apenińskim. Nie w dobie kryzysu.

Pytanie, czy na niepewnej jakości usługi 31-latka będą w ogóle jacyś chętni? Wśród potencjalnych interesantów brytyjskie media wymieniają na razie destynacje mało lub bardzo mało prawdopodobne. W pierwszej grupie znajduje się West Ham, który rzekomo kontaktował się nawet z agentem piłkarza. Do drugiej należy zaliczyć między innymi chilijskie Colo-Colo oraz River Plate.

W kategoryzowaniu powyższych klubów nie chodzi bynajmniej o deprecjonowanie ich rangi sportowej. Być może Alexis idealnie wpasowałby się w zachodzące tam potrzeby, a fakt zejścia ze świecznika odpowiadałby jego aktualnemu statusowi. Jako gwiazda najlepszych europejskich rozgrywek świeci przecież coraz słabiej. Problem w tym, iż sam zdaje się tego nie dostrzegać. A przynajmniej tak wynika z doniesień „Daily Star” i „ESPN”, według których Sanchez nie zamierza obniżać wymagań finansowych, do jakich przywykł przez minione dwa lata. Owe kwoty pozostają natomiast poza zasięgiem interesujących się nim firm. I to nawet przy założeniu, że Czerwone Diabły znowu pokryłyby lwią część pensji skrzydłowego.

Z perspektywy Old Trafford najlepiej byłoby, gdyby ziścił się scenariusz nakreślony przez Paula Ince’a. Nie dość, iż zespół zyskałby dzięki niemu kolejną ciekawą opcję w formacji ofensywnej, to w dodatku księgowa nie słałaby sążnistych przelewów na konto piłkarza, który nie wnosi niczego do drużyny lub – co gorsza – gra na chwałę innego klubu. Powodzenie niniejszego planu zależy jednak głównie od samego Alexisa. I od tego, ile jest w nim ambitnego sportowca marzącego o futbolowym Olimpie, a ile przepłaconej gwiazdy gotowej na odcinanie kuponów.

MACIEJ SAROSIEK

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 17/2026

Nr 17/2026

Ligi w Europie Premier League

Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]

Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.

Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Co za precyzja! Bramka Mainoo zadecydowała o losach Bitwy o Anglię [WIDEO]

Manchester United pokonał na Old Trafford Liverpool 3:2, a decydującą bramkę tego spotkania zdobył Kobbie Mainoo. Zobacz nagranie z tego trafienia!

Kobbie Mainoo of Manchester United scores to make it 3-2 during the Premier League match Manchester United vs Liverpool at Old Trafford, Manchester, United Kingdom on 03 May 2026

(Photo by Mark Cosgrove/News Images) in Manchester, United Kingdom on 5/3/2026. (Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.05.03 Manchester
pilka nozna liga angielska
Manchester United - Liverpool FC
Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Szał w Bitwie o Anglię! To koniec Arne Slota?

Co to było za spotkanie! Liverpool finalnie przegrał 2:3 z Manchesterem United przed publicznością na Old Trafford.

(251102) -- LIVERPOOL, Nov. 2, 2025 (Xinhua) -- Liverpool's head coach Arne Slot reacts before the English Premier League match between Liverpool FC and Aston Villa FC in Liverpool, Britain, on Nov. 1, 2025. (Xinhua) FOR EDITORIAL USE ONLY. NOT FOR SALE FOR MARKETING OR ADVERTISING CAMPAIGNS. NO USE WITH UNAUTHORIZED AUDIO, VIDEO, DATA, FIXTURE LISTS, CLUB/LEAGUE LOGOS OR "LIVE" SERVICES. ONLINE IN-MATCH USE LIMITED TO 45 IMAGES, NO VIDEO EMULATION. NO USE IN BETTING, GAMES OR SINGLE CLUB/LEAGUE/PLAYER PUBLICATIONS.

2025.11.01 Liverpool
pilka nozna liga wloska
FC Liverpool - Aston Villa
Foto (Xinhua)/Xinhua/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Wielki comeback Liverpoolu! Fatalny błąd Manchesteru United [WIDEO]

Z 0:2 na 2:2. Najpierw Dominik Szoboszlai, a chwilę później Cody Gakpo po błędzie defensywy Czerwonych Diabłów i mamy remis na Old Trafford.

DOMINIK SZOBOSZLAI, Liverpool, Champions League, 2025-26, Inter vs Liverpool 0-1, 09-12-2025, Azione, Action, Single shot, Close up, Gesti, Esultanza, Celebration, Jubel CHAMPIONS LEAGUE 2025-26 INTER-LIVERPOOL 0-1
2025.12.09 Mediolan
pilka nozna , liga mistrzow
Inter Mediolan - FC Liverpool
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Co za start Manchesteru United! Liverpool przegrywa już 0:2 [WIDEO]

Matheus Cunha otwiera wynik meczu Manchesteru United z Liverpoolem. Brazylijczyk trafia na 1:0 już w 7. minucie, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Benjamin Sesko.

Manchester United, ManU v Bournemouth Premier League 15/12/2025. Matheus Cunha 10 of Manchester United celebrates scoring to make it 4-3 with Bryan Mbeumo 19 of Manchester United during the Premier League match between Manchester United and Bournemouth at Old Trafford, Manchester, England on 15 December 2025. Manchester Old Trafford Greater Manchester England Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xConorxMolloyx PSI-23424-0102
2025.12.15 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester United - AFC Bournemouth
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej