Tak dobrze od momentu powołania do życia Premier League Liverpool jeszcze nie grał. The Reds w ostatnich 44 ligowych meczach doznali tylko jednej porażki, a od 23 kolejek nikt nie potrafił znaleźć na nich recepty.
Kto będzie w stanie zatrzymać rozpędzony Liverpool? (fot. Reuters)
W ubiegłym sezonie drużyna prowadzona przez Juergena Kloppa przegrała tylko raz – z Manchesterem City, co jak się później okazało, kosztowało ją brak tytułu mistrzowskiego. Mecz ten odbył się 3 stycznia tego roku i od tego czasu Liverpool kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa, a w najgorszym razie remisował, co także nie zdarzało mu się zbyt często.
Od początku trwającej kampanii The Reds wygrali sześć kolejnych meczów, a biorąc pod uwagę poprzedni sezon, to ich passa zwycięstw przedłużyła się już do piętnastu spotkań.
Jak donosi serwis „Opta” seria 23 kolejnych starć ligowych bez porażki jest najdłuższa dla Liverpoolu w erze Premier League. Po raz ostatni porównywalną passą drużyna z Miasta Beatlesów zanotowali przed niemal trzema dekadami. Ich marsz zakończył się w listopadzie 1990 na 23 meczach.
Co ciekawe, niedzielne spotkanie z Chelsea było szczególnym dla wspomnianego Juergena Kloppa. Menedżer The Reds po raz 150 poprowadził swój zespół w meczu ligowym i odniósł swoje 91 zwycięstwo. Lepszym bilansem w historii ligi może pochwalić się tylko Jose Mourinho, którym w swoich 150 spotkaniach aż 105 razy schodził z boiska jako wygrany.
Niemiec okazał się lepszym pod tym względem od takich legend Premier League jak sir Alex Ferguson, Arsene Wenger, Kenny Dalglish czy Rafael Benitez.
150 – Jürgen Klopp is taking charge of his 150th Premier League match today; only José Mourinho (105) won more of his first 150 games in the competition than the German (91 in 149 before today). Maestro. pic.twitter.com/wx75SJtl64