Reprezentacja Polski od wczoraj przygotowuje się do trzech październikowych spotkań. Biało-czerwoni podejmą towarzysko Finlandię, a także zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną oraz Włochami w ramach Ligi Narodów. Którzy piłkarze mogą wygrać na tym zgrupowaniu?
Do finałów mistrzostw Europy pozostało osiem miesięcy. Kilkanaście biletów jest zarezerwowanych i tylko prawdziwa katastrofa (np. kontuzja) może spowodować, że trzeba będzie zmienić dane osobowe na biletach. Załóżmy jednak, że wszyscy będą zdrowi, a do obsadzenia pozostanie dosłownie kilka miejsc. Selekcjoner Jerzy Brzęczek ma mało czasu na sprawdzanie, a ewentualnych eksperymentów należy oczekiwać w meczach towarzyskich. Jeden z nich czeka nas jutro. Kto zatem może wygrać na trwającym zgrupowaniu?
Rozpoczyna się walka o miejsce numer trzy wśród bramkarzy. Pozycja Łukasza Fabiańskiego i Wojciecha Szczęsnego jest nie do podważenia, a trzecim golkiperem będzie prawdopodobnie ktoś z duetu Bartłomiej Drągowski – Łukasz Skorupski. Radosław Gilewicz już wczoraj zapowiedział, że sztab przewiduje zmianę w bramce na mecz z Finami, ale nie zdradził nazwiska zawodnika, który stanie między słupkami. Na pewno selekcjoner da równe szanse jednemu i drugiemu. Kto wyjdzie z tego zwycięsko?
Na jutrzejszym spotkaniu z Finami mogą zyskać także młodzi zawodnicy, którzy dopiero oswajają się z drużyną narodową. Mowa m.in. o Sebastianie Walukiewiczu, Jakubie Moderze i Michale Karbowniku. We wrześniu zadebiutował tylko ten drugi, który ostatnimi występami w lidze i eliminacjach Ligi Europy potwierdził, że jest czołowym pomocnikiem i zasługuje na znacznie więcej minut od Brzęczka. Może w końcu szansę pokazania się dostanie Karbownik, którego sztab widział miesiąc temu na skrzydle? Walukiewicz natomiast – jeśli zagra – będzie mógł potwierdzić, że w tym momencie jest stoperem numer trzy w naszym kraju i miejsce w reprezentacji mu się należy jak psu buda. Niesprawdzonym stoperem jest jeszcze Paweł Bochniewicz, który był liderem Górnika Zabrze i zapracował na transfer do Holandii. To on powinien powalczyć z Walukiewiczem o miano stopera numer 3.
Oprócz młodzieży jest też szerokie grono zawodników, którzy przyjeżdżają często na kadrę, ale mało grają. Na przykład Damian Kądzior czy Karol Linetty w końcu powinni dostać szanse, aby pokazać się w większym wymiarze czasowym niż kilka minut. Obaj w swoich klubach przez ostatnie miesiące prezentowali wysoką formę, więc chyba uczciwie zapracowali na to, aby selekcjoner przyjrzał im się w meczu reprezentacji.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.