Przejdź do treści
Król strzelców 2022-23 będzie nagi?

Polska Ekstraklasa

Król strzelców 2022-23 będzie nagi?

Osobliwy to sezon w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Kwestia dwóch czołowych miejsc w tabeli jest już praktycznie rozstrzygnięta, nie widać natomiast chętnego na snajperską koronę. Pod względem indywidualnych dokonań strzeleckich to najgorsze rozgrywki od lat.



Rywalizację o tytuł najlepszego snajpera trudno nawet określić mianem wyścigu. Za ligowcami niemal trzy czwarte zmagań, a żaden zawodnik nie wychylił się poza próg dziesięciu bramek. Jeżeli na ostatniej prostej nikt nie zaimponuje strzelecką regularnością, w tym sezonie Ekstraklasa nie będzie mieć króla, a po prostu pierwszego wśród równych. Ba, niewykluczone, że dojdzie do powtórki sprzed 25 lat, gdy tytułem – z marnym dorobkiem 14 trafień – podzieliło się aż trzech graczy: Arkadiusz Bąk, Sylwester Czereszewski oraz Mariusz Śrutwa.

DOBRZE JUŻ BYŁO

Ostatni królowie strzelców na tym etapie rozgrywek mieli na koncie przynajmniej 13 goli. Jak Ivi Lopez, który przed rokiem do samej mety ścigał się z Mikaelem Ishakiem. W 25 kolejkach ubiegłego sezonu poza Hiszpanem i Szwedem także Karol Angielski przekroczył barierę dziesięciu trafień. W roku 2021 na przełomie marca i kwietnia rywalizacja o snajperską koronę była już definitywnie rozstrzygnięta (zwłaszcza że grano wówczas tylko 30 serii spotkań). Tomas Pekhart uzbierał do tego momentu aż 21 bramek, niemal dwa razy tyle, co następny w rankingu Jesus Imaz. W brawurową pogoń za napastnikiem Legii Warszawa rzucił się jeszcze Jakub Świerczok, lecz dystans okazał się niemożliwy do nadrobienia. W końcowych siedmiu kolejkach Czech tylko raz wpisał się na listę strzelców, a i tak z dużym spokojem sięgnął po wyróżnienie.

Lato 2020 stanowi cezurę w zmaganiach o snajperski prymat w Ekstraklasie. Do tego czasu rywalizacja stała na wyższym poziomie, a i poważnych kandydatów do korony było więcej. Po 25 seriach gier sezonu 2019-20 – a więc krótko przed wybuchem pandemii – ponad dziesięć goli miało w dorobku aż sześciu zawodników. Jarosław Niezgoda był w stanie zdobyć 14 bramek w samej tylko (liczącej 20 kolejek) rundzie jesiennej; wyjazdem za ocean w przerwie zimowej wypisał się z konkursu, co ułatwiło zadanie Christianowi Gytkjaerowi. Najskuteczniejsi w tej chwili piłkarze ligi w analogicznym momencie rozgrywek 2018-19 nie łapaliby się nawet do czołowej piątki. W tamtym okresie, kiedy po mistrzostwo powoli zmierzał Piast, formą imponowało paru strzelców, choć akurat żaden z Gliwic. Igor Angulo, który w 25 kolejkach zgromadził 15 trafień, nie oddał już pierwszej pozycji, mimo że po piętach deptali mu Flavio Paixao, Marcin Robak i Carlitos.


Z dzisiejszej perspektywy jako coś nieprawdopodobnego jawi się sytuacja sprzed pięciu sezonów. Otóż gra o strzelecki tron stała na takim poziomie, że Gytkjaer oraz Robak, mający po 25. serii meczów po 11 bramek, zachowywali jedynie iluzoryczne szanse na ostateczny triumf. Dość powiedzieć, że w tamtej fazie rozgrywek 2017-18 nawet 16 goli nie gwarantowało żółtej koszulki. Liderem był Angulo, z 18 trafieniami. Goleador Górnika Zabrze narzucił znakomite tempo, lecz na finiszu dał się wyprzedzić Carlitosowi. Co prawda rozgrywano wówczas aż 37 kolejek, niemniej przekroczenie przez trzech piłkarzy progu 20 bramek w sezonie prędko się w naszych realiach nie powtórzy.

GDZIE INDZIEJ POTRAFIĄ

Strzeleckiej stagnacji nad Wisłą nie sposób usprawiedliwić międzynarodową tendencją. W innych europejskich ligach, o potencjale porównywalnym do Ekstraklasy, specjaliści od zdobywania bramek znacznie lepiej wywiązują się ze swoich obowiązków. Choćby na Węgrzech – aktualnie dwie pozycje przed Polską w krajowym rankingu UEFA – napastnik Paksi FC, Barnabas Varga, potrafił strzelić 17 goli w 24 kolejkach. Tak samo jak Iwajło Czoczew z CSKA1948 Sofia, tyle że w przypadku najlepszego snajpera bułgarskiej efbet Ligi mowa o środkowym pomocniku. 24 serie spotkań rozegrano dotychczas także w Czechach i na Słowacji – również tam liderzy klasyfikacji strzelców są silniejsi niż w Polsce. W lidze czeskiej stawce niespodziewanie przewodzi prawie 35-letni Jakub Reznicek, który zdobył już 16 bramek dla Zbrojovki Brno. Z kolei słowackim faworytem do korony jest Nikola Krstović -15 trafień Czarnogórca pozawala zespołowi DAC Dunajska Streda celować w mistrzostwo.

Najskuteczniejsi w Ekstraklasie strzelają przeciętnie 0,4 gola na kolejkę, co w skali kontynentu jest wynikiem opłakanym. Nawet w Serbii oraz Grecji, które snajperami chwalić się obecnie nie mogą, odpowiednio Ricardo Gomes z Partizana Belgrad i Cedric Bakambu z Olympiakosu Pireus utrzymują średnią powyżej pół bramki na serię gier. W lidze rumuńskiej rozegrano już 31 kolejek, najlepsi strzelcy uzbierali tam po 16 trafień – to rezultat kiepski, a i tak zdecydowanie korzystniejszy od polskiego. Reprezentującemu Aarhus Patrickowi Mortensenowi do miana lidera snajperów Superligi wystarcza 12 goli, przy czym w Danii odbyły się dopiero 22 serie gier. Spośród szeroko rozumianych europejskich lig średniej klasy najmocniejszego pretendenta do korony króla strzelców ma austriacka Bundesliga – Markus Pink, kapitan Austrii Klagenfurt, do zdobycia 16 bramek potrzebował 22 meczów.

SEZON NA NIESPODZIANKĘ

Bardzo źle świadczy to o jakości rywalizacji, że autorzy siedmiu trafień, Vladislavs Gutkovskis czy Angelo Henriquez, mają prawo myśleć o tytule najskuteczniejszego snajpera ligi. Czołówka strzeleckiej klasyfikacji jest tak spłaszczona, że liderów od zawodników zamykających dwudziestkę dzielą tylko cztery gole. Parę bramek na koncie plus hat trick w jednym spotkaniu i ktoś z miejsca staje się kandydatem do korony – to aktualna ekstraklasowa rzeczywistość.

Przy tak słabej konkurencji najlepszym strzelcem sezonu może zostać ktoś zupełnie nieoczywisty. Czy tak trudno wyobrazić sobie, że Michał Skóraś podwaja dotychczasowy dorobek i z 12 golami spogląda na innych z góry? Jeszcze bardziej realny jest scenariusz, w którym Bartłomiej Pawłowski do funkcji kreatorskich dokłada rolę egzekutora i ucieka reszcie stawki. A już Kamil Grosicki, tracący zaledwie bramkę do pierwszej pozycji, ma wszelkie podstawy ku temu, aby w końcówce kariery zrobić sobie efektowny prezent.


Davo i Said Hamulić zapewne sami są zdziwieni, wciąż widząc swoje nazwiska w czołówce rankingu strzelców Ekstraklasy. Bardzo prawdopodobne, że gdyby nic zdecydowali się na styczniowe przeprowadzki, to między nimi rozstrzygnęłaby się kwestia snajperskiego wyróżnienia. Ich transfery nic wpłynęły korzystnie na rywalizację, zwiększyły natomiast szanse innych. Naturalnymi faworytami do tytułu są obecni liderzy. Zdumiewające, że drżąca o utrzymanie Jagiellonia ma dwóch przedstawicieli na szczycie najważniejszej z indywidualnych klasyfikacji. Przyszłość białostockiego klubu zależy w tym momencie od Imaza oraz Marka Guala: jeśli zdobędą jeszcze po kilka bramek, Jaga z ligi nic spadnie. Paradoksalnie jednak Hiszpanie mogą przeszkodzić sobie nawzajem – brak sprecyzowanego podziału ról nic sprzyja śrubowaniu solowych osiągnięć. Zdecydowanie wyżej stoją akcje Ishaka. Właśnie dlatego, że cieszy się w drużynie niepodważalnym statusem snajpera numer jeden. Kiedy sędzia dyktuje rzut Lamy dla Lecha, a Szwed jest na boisku, nic ma żadnych wątpliwości, kto ustawi piłkę na jedenastymi metrze. Poza tym mocny argument kapitana Kolejorza stanowi siła zespołu. Ishak ma na kogo liczyć w zakresie kreowania sytuacji podbramkowych, podczas gdy Imaz i Gual są zdani na samych siebie.

Jest jednak ktoś, kto pozostając nieco w cieniu, może pogodzić głównych pretendentów. Za Łukaszem Zwolińskim przemawia przede wszystkim wiosenna skuteczność – napastnik Lcchii to w 2023 roku najlepszy snajper Ekstraklasy. Sprzyjać powinno mu położenie, w jakim znalazł się gdański zespół: desperackie zapotrzebowanie na punkty zmusza do atakowania w każdym meczu, zatem okazji Zwolińskiemu nic zabraknie. Ciężar gry o uniknięcie degradacji raczej go nic przytłoczy, wszak to 30-letni już piłkarz, z przeszło 200 ligowymi występami na koncie.

POLSKA EKSTRAWAGANCJA

Trwający sezon dobitnie pokazuje, jak Ekstraklasa cierpi na niedostatek klasowych strzelców. Znamienne, że z grona 16 najskuteczniejszych zawodników grających w lidze aż siedmiu to pomocnicy – plus niemożliwy do jednoznacznego sklasyfikowania Imaz. Dobry napastnik jest dziś na wagę złota. To najtrudniejsza do obsadzenia rola w drużynie, przede wszystkim z uwagi na realia rynkowe, gdyż dziewiątki kosztują zdecydowanie najwięcej. Wątła pozycja negocjacyjna polskiego klubu zmusza go do poszukiwania okazji: sprowadzenia piłkarza, który kiedyś pokazał jakość, lecz aktualnie znajduje się na zakręcie, bądź ściągnięcia gracza, na którym nie poznali się inni. Oba rozwiązania obarczone są sporym ryzykiem. Trzeci wariant to wychowanie sobie napastnika – opcja zwykle przynosząca najlepsze efekty, ale zarazem wymagająca najwięcej czasu i nakładu pracy, więc wybierana najrzadziej.

Aktualnie w żadnym klubie Ekstraklasy napastnikiem pierwszego wyboru nic jest młody piłkarz wyszkolony w jego akademii. Najbliżej do takiego modelu Lechowi, z tym że ranga Ishaka skłoniła Johna van den Broma do przekształcenia Filipa Szymczaka w uniwersalnego człowieka od zadań ofensywnych. Dwie na trzy drużyny stawiają w roli dziewiątki na obcokrajowca i w najbliższych latach te proporcje nic ulegną zmianie. Napastnik z trzeciej ligi hiszpańskiej, jak w Śląsku i w Widzewie, nic stanowi już żadnego zaskoczenia. Niektórzy sięgają do bardziej oryginalnych źródeł: Miedź strzelbę znalazła w Ameryce Południowej, Korona dotarła aż do kazachskiego Szachtiora Karaganda. Polak jako numer dziewięć to dzisiaj ekstrawagancja. Pod prąd poszła Cracovia, stawiając na Patryka Makucha; pozyskanie Szymona Włodarczyka było jedną z nielicznych dobrych decyzji personalnych, jakie ostatnimi czasy podjęto w Zabrzu. W temacie napastników kluby Ekstraklasy generalnie cechuje nastawienie na tu i teraz. Pod tym względem pozytywnie wyróżnia się Zagłębie, które szykuje ciekawe opcje na przyszłość w osobach Rafała Adamskiego i Oliwiera Sławińskiego.

KONRAD WITKOWSKI

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 6/2026

Nr 6/2026

Polska Ekstraklasa

Jaga chce pozostać liderem [LIVE]

Jagiellonia Białystok, bez względu na wyniki innych drużyn, może się umocnić na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy. Warunkiem jest zwycięstwo z Cracovią.

2025.07.26 Gdansk Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/2026 Lechia Gdansk - Lech Poznan N/z Logotyp PKO BP Ekstraklasy Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2025.07.26 Gdansk
Football Polish PKO BP Ekstraklasa season 2025/2026 
Lechia Gdansk - Lech Poznan 
Logotyp PKO BP Ekstraklasy 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Były gracz Legii wytyka błędy w meczu z GKS-em. „Nic nie mogli zrobić”

Legia Warszawa tylko zremisowała z GKS Katowice 1:1, do 12 przedłużając serię meczów bez zwycięstwa. Podział punktów przy ul. Nowej Bukowej nie zdziwił byłego gracza "Wojskowych", Tomasza Sokołowskiego.

2026.02.13 Katowice
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
GKS Katowice - Legia Warszawa
N/z Steve Kapuadi
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2026.02.13 Katowice
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2025/2026
GKS Katowice - Legia Warszawa
Steve Kapuadi
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Twarde stanowisko gwiazdy Radomiaka. „To nie powinno mieć miejsca”

Nie milkną echa chuligańskiego wybryku kibica Radomiaka po meczu z Koroną. Pomeczową sytuację, ostro skomentował kapitan Zielonych, Rafał Wolski.

2025.11.28 Radom pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Radomiak Radom - Gornik Zabrze
N/z Kryspin Szczesniak (Gornik), Rafal Wolski (Radomiak)
Foto Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus

2025.11.28 Radom Football PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Radomiak Radom - Gornik Zabrze
Kryspin Szczesniak (Gornik), Rafal Wolski (Radomiak)
Credit: Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Kontuzja obrońcy Korony. Wsadzono mu palec do oka

Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.

2026.02.13 Radom Pilka Nozna 
PKO Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Radomiak Radom - Korona Kielce
N/z Konstantinos Sotiriou
Foto Dawid Figura / Pressfocus

2026.02.13 Radom Polish Football Top League PKO Ekstraklasa Season 2025/2026
Radomiak Radom - Korona Kielce
Konstantinos Sotiriou 
Credit: Dawid Figura / Pressfocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Papszun wciąż bez zwycięstwa. „To musi niepokoić”

Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.

2026.02.01 Warszawa
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Legia Warszawa - Korona Kielce
N/z Marek Papszun
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.02.01 Warsaw
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Legia Warszawa - Korona Kielce
Marek Papszun
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej