Harry Kane wszedł do Bundesligi razem z drzwiami i udowadnia każdemu, że jest jednym z najlepszych napastników naszych czasów. Pojawiają się już nawet głosy o tym, że może spróbować pobić w tym sezonie rekord Roberta Lewandowskiego.
Harry Kane tego lata zdecydował się opuścić Tottenham, którego barwy reprezentował przez prawie cała swoją karierę. Anglik pokazuje jednak, że zmiana pracodawcy nie zaburzyła jego fenomenalnej od lat formy.
Były zawodnik Kogutów nie mógł wymarzyć sobie lepszego wejścia do Bundesligi. Kane w pierwszych 10 meczach ligowych zdobył 15 bramek oraz dołożył do tego 5 asyst. Tym wyczynem wyrównał jeden z rekordów Gerda Müllera. Legendarny napastnik Bayernu jako jedyny przed Anglikiem zdołał wykręcić tak dobry wynik strzelecki po 10 spotkaniach niemieckiej ekstraklasy. Dokonał tego w sezonie 1968/69.
Forma Harry’ego Kane’a na początku sezonu ????????
Nic więc dziwnego, że kibice na całym świecie zaczynają się zastanawiać czy napastnik Bawarczyków nie zdoła pobić rekordu, który ustanowił w sezonie 2020/21 Robert Lewandowski. Chodzi tu oczywiście o ilość zdobytych bramek w trakcie jednej kampanii ligowej, a wynosi on obecnie 41. Pewne jest, że jeśli Kane utrzyma tempo, to wydaje się to realnym scenariuszem.
Harry Kane według portalu Transfermarkt, kosztował Bayern niespełna 100 milionów euro. Patrząc jednak na popisy angielskiego snajpera, zarząd klubu ani trochę nie żałuje chyba tak sporego wydatku.
Arkadiusz Pyrka ma powody do zadowolenia po minionym weekendzie. Jego drużyna wygrała ze Stuttgartem, a on zapracował na miejsce w jedenastce kolejki "Kickera".
Lider Bundesligi się nie potknął – Bayern pewnie wygrał z Hoffenheim, a sporą rolę w tym zwycięstwie odegrała dość wczesna czerwona kartka, otrzymana przez zawodnika drużyny gości.