Pokaż paszport covidowy, albo oglądaj mecz przed telewizorem. Właśnie tak w kilku słowach można podsumować nowe regulacje brytyjskiego rządu względem tych wszystkich, którzy chcieliby wybrać się na stadion i obejrzeć na żywo spotkanie swojej drużyny.
Koronawirus po raz kolejny uderza w angielski futbol (fot. Reuters)
Decyzja rządu jest oczywiście związana z coraz większą liczbą zakażeń koronawirusem na Wyspach, gdzie na pierwszy plan wychodzi jego nowy wariant – Omikron. Kolejne restrykcje są wprowadzane w życie, a jedne z nich dotyczą sfery sportu.
Jeśli rozgrywki Premier League mają się toczyć zgodnie z planem, to niezbędne są nowe zasady, które uderzą rzecz jasna najbardziej w tych, którzy nie są zaszczepieni.
Już podczas najbliższych meczów ligi angielskiej każdy kto będzie chciał wejść na stadion i skończył osiemnaście lat, będzie musiał okazać dowód pełnego zaszczepienia lub też jego międzynarodowy odpowiednik.
W przypadku osób, które się nie zaszczepiły, niezbędne będzie wylegitymowanie się negatywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa (PCR lub antygenowego), który został wykonany w ciągu 48 godzin przed meczem.
Wszystkie wyżej wspomniane obostrzenia dotyczą wydarzeń z udziałem publiczności przekraczającej 10 tysięcy osób.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.