Bardzo dobre informacje napływają z Barcelony w sprawie stanu zdrowia Leo Messiego. Kontuzja, której nabawił się niedawno Argentyńczyk okazała się mniej groźna niż pierwotnie uważano i będzie on mógł zagrać w pierwszym ligowym meczu finałowej części sezonu.
Problem Leo Messiego okazał się niegroźny (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że zgodnie z doniesieniami hiszpańskich mediów, Messi miał poczuć podczas treningu mocny ból w okolicach mięśnia przywodziciela. Od razu pojawiły się informacje na temat tego, że problem jest poważny i może wpłynąć na dostępność piłkarza w pierwszych spotkaniach La Ligi po przymusowej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa.
Jak jednak podaje „Sport”, zakończyło się wyłącznie na strachu. Kontuzja nie jest groźna, a spora w tym zasługa samego gracza, który w odpowiedniej chwili przerwał zajęcia i udał się na odpoczynek.
W chwili obecnej nic więc nie stoi na przeszkodzie, by Leo Messi miał opuścić starcie z Realem Mallorca, które zaplanowano na 13 czerwca.
Obecność 32-latka na boisku będzie kluczowa dla mistrzowskich aspiracji Barcelony w tym sezonie. Katalończycy zajmują obecnie pierwsze miejsce w lidze hiszpańskiej, ale ich przewaga nad Realem Madryt wynosi zaledwie dwa punkty. Sam Messi wystąpił zaś w tym sezonie w 31 meczach, zdobywając w nich 24 gole i zapisując na swoim koncie 16 asyst.
Wspomniane źródło uważa, że w najbliższym czasie może pojawiać się więcej doniesień o kolejnych problemach mięśniowych czy przeciążeniowych zawodników. Ci wrócili bowiem do reżimu treningowego po kilku miesiącach przerwy i obecnie wchodzą na coraz to większe obciążenia.
Jeśli zaś chodzi o finałową fazę sezonu, to najlepsze drużyny czeka rozegranie kilkunastu meczów w ciągu zaledwie kilku tygodni, a to może pociągnąć za sobą konsekwencje zdrowotne dla piłkarzy. Stąd m.in. propozycja FIFA, która zezwoliła na wprowadzenie do przepisów dwóch dodatkowych zmian w trakcie każdego spotkania.