Zanim poznaliśmy nazwisko Piłkarza Roku 2014, w trakcie uroczystej gali w Zurychu ogłoszono najlepszy zespół minionych dwunastu miesięcy. O ile z większością nominacji nie ma problemu, to kilka wzbudziło dość poważne kontrowersje.
Manuel Neuer (Niemcy) – Philipp Lahm (Niemcy), Sergio Ramos (Hiszpania), Thiago Silva (Brazylia), David Luiz (Brazylia) – Andres Iniesta (Hiszpania), Toni Kroos (Niemcy), Angel Di Maria (Argentyna) – Cristiano Ronaldo (Portugalia), Leo Messi (Argentyna), Arjen Robben (Holandia)
Obecność w niej szczególnie dwóch zawodników była szeroko komentowana i jak świat długi i szeroki, sprawiła, że ludzie szeroko otwierali usta ze zdziwienia. Chodzi oczywiście o Davida Luiza i Andresa Iniestę.
Pierwszy nie mógł się pochwalić w ubiegłym roku zbyt wieloma zwycięstwami i chociaż strzelał piękne bramki, to popełniał także sporo błędów, a podczas mistrzostw świata był członkiem reprezentacji Brazylii, która w 1/2 finału została zmiażdżona przez Niemców (1:7).
Drugi także nie imponował formą. Iniesta długo walczył z kontuzjami, a w Barcelonie jego gwiazda nie lśniła już takim blaskiem jak w latach poprzednich. Jakby tego było mało, Hiszpan rozegrał bardzo słaby mundial, który dla jego zespołu zakończył się totalną klęską.
Coraz bliżej tysiąca! Cristiano Ronaldo z kolejnym golem [WIDEO]
Al-Nassr wygrało 4:2 z Al-Szabab. Hat-trickiem popisał się Joao Felix, a jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo. To 971. bramka Portugalczyka w karierze.