Kontrowersja zamieniona w kontrowersję, czyli spalony Ishaka w meczu Widzew – Lech
Widzew Łódź pokonał wczoraj przed własną publicznością Lecha Poznań 2:1. Kolejorz w samej końcówce co prawda doprowadził do wyrównania za sprawą Mikaela Ishaka, ale gol po interwencji VAR został anulowany.
O braku bramki dla drużyny Nielsa Frederiksena zadecydowały centymetry, a może nawet milimetry. Powtórki telewizyjne tylko dolały oliwy do ognia, bo zamieniły jedną kontrowersję w drugą.
Obrazek, który został pokazany w telewizji, wywołał wielką falę dyskusji, bo… nie rozwiał wątpliwości. Zgodnie z tym, co zobaczyliśmy, widać było, że na spalonym była ręka Ishaka, którą przecież gola nie mógł strzelić.
Zabrakło linii pionowych, które pokazałyby, od których punktów były rysowane linie poziome, stwierdzające, czy Szwed faktycznie był na pozycji spalonej. Skoro sędziowie ostatecznie uznali, że kapitan Lecha był najbliżej bramki Widzewa, to dlaczego tego nie zobaczyli telewidzowie? Przecież VAR został wprowadzony po to, aby nie zamieniać jednej kontrowersji w drugą. A tak dyskusja trwa w najlepsze…
Głos w sprawie zabrał Paweł Gil, czyli instruktor VAR w UEFA, koordynator ds. szkolenia sędziów VAR w PZPN, w Kanale Sportowym. Poniżej jego wypowiedź:
"Po zakończonych zawodach dokonaliśmy sprawdzenia sposobu analizy VAR oraz jeszcze raz narysowaliśmy te linie. Jednoznacznie stwierdzam, że VAR postąpił zgodnie z wytycznymi, a wykonane przez nas linie dały taki sam rezultat, jak analiza podczas meczu. Dlatego podkreślam, że… pic.twitter.com/VVy2GEa69l
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.