Najnowsza oferta Realu Madryt za KylianaMbappe wciąż nie została zaakceptowana przez Paris Saint-Germain. Co więcej, nic nie wskazuje na to, aby wicemistrzowie Francji zapalili swojemu gwiazdorowi zielone światło na odejście. Czy to oznacza, że temat transferu definitywnie upadł?
W Madrycie mają coraz mniejsze nadzieje na to, że w ciągu najbliższych godzin uda się dojść do porozumienia z władzami PSG. Mbappe wczoraj poprowadził paryżan do zwycięstwa nad Reims, czym tylko potwierdził, że nie zamierza się na nikogo w stolicy Francji obrażać i będzie dawał z siebie wszystko, nawet jeśli zostanie nad Sekwaną na ostatni rok.
PSG wciąż nie odpowiedziało na najnowszą ofertę Realu, która wynosi 170 milionów euro plus 10 milionów bonusów. Paryżanie wysyłają sygnały, że ta propozycja jest za niska, a wczorajszy występ Mbappe w Ligue 1 miał tylko to potwierdzić.
Królewscy postawili ultimatum w tej sprawie, że jeśli ta propozycja nie zostanie zaakceptowana, wówczas wycofują się z dalszych negocjacji. Na razie sytuacja jest patowa – PSG wysyła nieoficjalne sygnały, że kwota jest za niska, a Los Blancos chcą sprowadzić Mbappe, ale nie zamierzają podnosić oferty.
Jakie jest zatem wyjście z sytuacji? Real musiałby pokazać determinację i zaproponować PSG jeszcze większe pieniądze, być może nawet trzeba złamać granicę 200 milionów euro, aby sprowadzić Mbappe w ciągu najbliższych godzin. Sytuacja się robi jednak coraz trudniejsza, ponieważ atakujący rozpoczyna zgrupowanie z reprezentacją Francji, więc wszystkie formalności mogą się wydłużać.
Sam zainteresowany jest spokojny. Jeśli przejdzie do Realu, będzie bardzo szczęśliwy. Jeśli zostanie, również nie zamierza rozpaczać, tylko przez rok pomoże PSG w odniesieniu sukcesów.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.