Komisja Ligi w czwartek nałożyła kary dla Lecha Poznań, trenera bramkarzy Polonii Warszawa – Radosława Majdana oraz opiekuna Korony Kielce – Leszka Ojrzyńskiego.
Na klub Lech Poznań nałożono zakaz udziału zorganizowanej grupy kibiców w dwóch kolejnych meczach wyjazdowych w związku zachowaniem kibiców tego klubu (użycie środków pirotechnicznych, szczególne natężenie wulgaryzmów) podczas meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia Warszawa – Lech Poznań. Dodatkowo na Lech Poznań nałożono karę finansową w wysokości ośmiu tysięcy złotych.
Komisja Ligi zadecydowała o nałożeniu na trenera Korony Kielce Leszka Ojrzyńskiego kary finansowej w wysokości trzech tysięcy złotych w związku z nieuprawnioną oceną pracy sędziów (podważanie decyzji sędziowskich i kompetencji sędziów) po meczu 26. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Korona Kielce – KGHM Zagłębie Lubin.
Karę otrzymał również trener bramkarzy Polonii Warszawa, Radosław Majdan, usunięty przez sędziego głównego z ławki rezerwowych podczas meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Polonia Warszawa – Ruch Chorzów. Majdan zgodnie z Regulaminem Dyscyplinarnym musi odbyć karę dyskwalifikacji w dwóch meczach T-Mobile Ekstraklasy. W związku z nagannym zachowaniem na trenera nałożono dodatkowo karę finansową w wysokości dwóch tysięcy złotych.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.