Kolendowicz o remisie z Koroną. „Przegrywaliśmy już takie mecze”
Starcie z Koroną Kielce było już ósmym wyjazdem, z którego Pogoń Szczecin wróciła bez kompletu punktów. Po zakończeniu spotkania, Robert Kolendowicz daleki był jednak od krytyki swojego zespołu.
Pogoń Szczecin przy ul. Ściegiennego spisała się tragicznie. Na bramkę Xaviera Dziekońskiego oddała aż 11 strzałów, ale żaden z nich nie był celny. Był to już ósmy mecz Portowców bez zwycięstwa poza domem w PKO BP Ekstraklasie. Z dorobkiem pięciu „oczek” szczecinianie w tabeli meczów wyjazdowym zajmują dopiero 15. miejsce.
Robert Kolendowicz na konferencji prasowej nie zamierzał jednak ganić swoich graczy. Szkoleniowiec Pogoni zamierzał skupiać się na pozytywach.
– Co do spotkania – pamiętam podobne mecze, które układały się właśnie tak, a po których byliśmy bez punktów. Szanujemy to oczko, ale chcieliśmy dziś wygrać – stwierdził.
– Nie potrafiliśmy wskoczyć na swój rytm z piłką. Bardzo doceniam to jak zagrała z nami Korona. W defensywie była bardzo zdeterminowana. My mamy swoją serię, nie przegraliśmy ostatnich 4 meczów z rzędu, zagraliśmy na zero z tyłu. To pozytywy, które zabieramy ze sobą na koniec tej rundy.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.