W angielskich mediach coraz częściej pojawiają się doniesienia o możliwym zwolnieniu Ole Gunnara Solskjaera. Prowadzący Manchester United Norweg znajduje się na cenzurowanym, jednak na Old Trafford cały czas rozważają wszystkie scenariusze, a żadna wiążąca decyzja jeszcze nie zapadła.
Czy Manchester United zdecyduje się na zmianę menedżera? (fot. Marcelo Del Pozo / 400mm.pl)
Drużyna Solskjaera zawodzi w tym sezonie na całej linii. Tylko dwa zwycięstwa w ośmiu ligowych kolejkach i dopiero dwunaste miejsce w tabeli sprawiły, że stołek menedżera stał się wyjątkowo gorący i chociaż w klubie stoją na razie za nim murem, to właściwie każde kolejne potknięcie może przypieczętować jego los. Po przerwie na mecze reprezentacji narodowych Manchester zmierzy się z rozpędzonym Liverpoolem, który nie stracił jeszcze w tym sezonie ani jednego punktu w Premier League, dlatego można w ciemno zakładać, że Czerwonym Diabłom trudno będzie przełamać złą passę.
„The Sun” zauważa, że ewentualna decyzja o pożegnaniu się z trenerem, po raz kolejny uderzyłaby w klubowe finanse. Nie jest bowiem tajemnicą, że Manchester wciąż nie może znaleźć godnego sukcesora sir Alexa Fergusona i kolejnym fachowcom, którzy przedwcześnie żegnali się z pracą, musiał wypłacić pokaźne odszkodowania.
David Moyes otrzymał od klubu 5,2 miliona funtów odprawy, Louis van Gaal 8,4 miliona, natomiast Jose Mourinho mógł liczyć na kwotę rzędu 19,6 miliona.
W przypadku Solskjaera, który przecież dopiero co złożył podpis pod umową z Manchesterem United w grę ma wchodzić około 7 milionów funtów. To jednak tylko jednak składowa wydatków klubu, które ten będzie musiał ponieść. Zwolnienie menedżera to również konieczność zatrudnienia jego następcy, który będzie miał przecież swoje wymagania, a trzeba pamiętać, że w przypadku tak wielkiej firmy mówimy raczej o fachowcu z górnej półki.