Szokująco brzmią nazwiska potencjalnych następców Czesława Michniewicza w reprezentacji Polski.
Kulesza mocno zastanawia się nad obsadą jednego z najważniejszych stołków w polskim futbolu.
31 grudnia oficjalnie zakończyła się misja Michniewicza na stanowisku selekcjonera. Od kilku tygodni giełda nazwisk żyje swoim życiem. Z polskich opcji wysokie notowania miał Jan Urban, zaś ostatnio Kulesza podgrzał emocje wysoką oceną umiejętności trenerskich Michała Probierza.
To jednak nic przy kolejnych propozycjach, które padły z ust Kuleszy w wywiadzie udzielonym „Przeglądowi Sportowemu”. Sternik PZPN wyliczył, że na rynku spośród polskich trenerów bez pracy są: Jacek Magiera, Ireneusz Mamrot, Maciej Bartoszek, Piotr Stokowiec. Trudno uwierzyć, że któryś z nich zostałby wybrany na selekcjonera, ale już sam fakt ich wymieniania może oznaczać skłanianie się ku opcji polskiej.
Żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte. Do końca stycznia ma zostać wyłoniony nowy selekcjoner.