Piłkarze Bayernu nie mają zdrowia na początku sezonu. Do kontuzjowanego Kingsleya Comana dołączyli wczoraj Rafinha i Corentin Tolisso. W przypadku tego ostatniego, który zerwał więzadła krzyżowe, przerwa może trwać kilka miesięcy.
fot. Łukasz Skwiot
Nie najlepiej pod względem kadrowym układa się początek sezonu dla Bayernu Monachium. Bawarczycy, którzy dopisują sobie kolejne punkty w Bundeslidze, muszą jednocześnie mierzyć się z kolejnymi urazami swoich piłkarzy. Do Comana, który pod koniec sierpnia przeszedł operację kostki i czeka go jeszcze kilka tygodni wcześniej, dołączyli kolejni zawodnicy.
Chociaż Tolisso świetnie rozpoczął spotkanie z Bayerem – w 10 minucie otworzył wynik – to dotrwał tylko do 42 minuty. Wtedy zmienił go James Rodriguez. Powodem była kontuzja, której doznał Francuz i przez którą to sztab medyczny ostatecznie musiał znieść go z boiska. Badania w szpitalu wykazały, że zawodnik Bayernu zerwał więzadło krzyżowe, a to oznacza dla niego kilkumiesięczną przerwę.
Niestety zejście z boiska Francuza nie było ostatnią złą wiadomością dla Bawarczyków. Murawę pod koniec meczu musiał opuścić również Rahinha. Ten z kolei doznał urazu stawu skokowego i czeka go kilka tygodni przerwy od piłki.