Tottenham Hotspur wygrał z Southampton 3:2, mimo że przegrywał już 0:2. Cały mecz w barwach Świętych rozegrał Artur Boruc.
Przyjezdni wyszli na prowadzenie w 19. minucie. Boruc daleko wykopał piłkę, minął się z nią Kyle Naughton, a Jay Rodriguez bez problemu wykorzystał dobrą okazję. Niespełna 10 minut później Southampton znów skorzystał na błędzie defensywy Kogutów. Tym razem Adam Lallana trafił do siatki po podaniu Rickie’ego Lamberta.
Chwilę później Tottenham zdobył bramkę kontaktową. Niezdecydowanie obrońców wykorzystał Christian Eriksen, który z najbliższej odległości pokonał polskiego bramkarza. Chwilę po przerwie zawodnicy Mauricio Pochettino popełnili kolejny błąd – futbolówkę przejął Roberto Soldado i jak na tacy podał ją Eriksenowi. Duńczyk nie miał kłopotu ze zdobyciem bramki.
Zwycięstwo Kogutom zapewnił Gylfi Sigurdsson, który popisał się płaskim strzałem zza pola karnego. Boruc – tak jak przy wcześniejszych bramkach – nie miał nic do powiedzenia.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.