Jan Kocian nie miał po spotkaniu w Suwałkach zbyt wielu powodów do zadowolenia. Jego Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało z Wigrami (0:2) i nie wykorzystało szansy, by zbliżyć się do czołówki Nice 1.Ligi.
Drużyna Kociana zaczęła rundę od porażki w Suwałkach (fot. Łukasz Skwiot)
– Wiadomo, że po tak długiej przerwie każdy pierwszy mecz jest dużą niewiadomą. Wyniki ze sparingów nie grają praktycznie żadnej roli. Wyszło to także podczas tego spotkania. Presja wyniku zrobiła swoje – komentował szkoleniowiec Górali.
Kocian zdawał sobie sprawę z tego, że jego podopieczni nie zagrali na miarę swoich możliwości. – Staraliśmy się zagrać na zero z tyłu. Wiedzieliśmy, że przeciwnik jest bardzo mocny w grze z kontry. Niestety nie udało się przed tym obronić. Pierwszego gola straciliśmy po stałym fragmencie, chcieliśmy po nim zaatakować i posłać więcej zawodników do ataku, ale niestety straciliśmy kolejną bramkę, tym razem z kontrataku i było już 2:0.
– Musimy wyciągnąć wnioski i skupić się na nadchodzącym meczu u siebie z Chrobrym – zakończył Kocian, który objął stery Podbeskidzia podczas rundy jesiennej obecnego sezonu.
Drużyna spod Klimczoka zajmuje aktualnie dziesiąte miejsce w tabeli Nice 1.Ligi i ma zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.
Media: Z akademii Legii do 1. Ligi! Spadkowicz z nowym nabytkiem
Jakub Adkonis niebawem zostanie ogłoszony nowym zawodnikiem Lechii Gdańsk. 19-latek jest już w Trójmieście i trenuje pod okiem nowego szkoleniowca, Władysława Łupaszki.