Klub z Ekstraklasy zwolni trenera? „Chybocze się na stołku”
Radomiak notuje serię pięciu meczów bez wygranej, a trener Joao Henriques nie może być spokojny o swoją przyszłość w Radomiu.
Po więcej niż udanym początku sezonu, Radomiak wpadł w dołek, z którego nie może się wygrzebać, a cenę za przedłużającą się słabą formę może przypłacić trener Joao Henriques.
Przypomnijmy, Zieloni na inaugurację rozgromili aż 5:1 Pogoń Szczecin, potem pokonali 3:1 Raków Częstochowa, a w międzyczasie zremisowali 1:1 z Arką Gdynia.
Miesiąc miodowy radomian szybko się jednak skończył. Kolejne pięć meczów Radomiaka to aż cztery porażki i tylko jeden remis.
To sprawia, że notowania portugalskiego szkoleniowca, delikatnie rzecz ujmując, nie są najwyższe. – W Radomiaku gęsta atmosfera, trener chybocze się na stołku – skomentował Marcin Borzęcki.
Jeśli Henriques faktycznie straciłby posadę, byłby drugim trener w tym sezonie Ekstraklasy, który pożegnałby się z pracą. Wcześniej Widzew zdymisjonował Żeljko Sopicia za rozczarowujące wyniki.
Joao Henriques jest trenerem Radomiaka od stycznia tego roku. Pod jego wodzą radomianie rozegrali 24 mecze, notując średnią 1,21 punktu na spotkanie. (JB)
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.