Mateusz Klich w końcu zmienił barwy klubowe. Reprezentant Polski opuścił VfL Wolfsburg i przeniósł się do 1.FC Kaiserslautern, gdzie – miejmy nadzieję – zacznie grać regularnie i wróci do swojej najlepszej formy. Wierzy w to także sam zawodnik, które chce uratować trwający sezon.
– Cieszę się, że trafiłem do 1. FC Kaiserslautern. Mamy ciekawy zespół oraz trenera, który chce grać fajną, atrakcyjną piłkę. Od razu biorę się do ciężkiej pracy, żeby jak najszybciej wywalczyć miejsce w podstawowym składzie – powiedział Klich podczas rozmowy z serwisem „Łączy nas piłka”.
Nowy pomocnik Czerwonych Diabłów nie ukrywa, że jest bardzo głodny gry. Nie może być jednak inaczej, skoro podczas rundy jesiennej nie rozegrał on w Bundeslidze ani jednego meczu. – Długo nie grałem, więc spędzanie jak największej liczby minut na boisku, jest moim głównym celem. Jestem głodny piłki! – kontynuował.
Klich dodał także, że wszystko co złe, czyli swoją ostatnią przygodę z ekipą Wilków, zostawił już za sobą. Tam nie otrzymał szansy, mimo tego, iż jak sam stwierdził, trener cały czas dawał mu do zrozumienia, że na niego liczy. Jak się okazało, nie była to prawda.
– Wielokrotnie rozmawiałem z trenerem Dieterem Heckingiem, który powtarzał, żebym był cierpliwy, ciężko pracował i czekał na swoją szansę. Czekałem, czekałem aż… skończyła się runda jesienna. Ciężko powiedzieć, dlaczego tak się stało, ale na szczęście to już za mną. Zostawiam przeszłość za sobą. Mam nadzieję, że druga runda uratuje mój sezon – zakończył.
Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat
Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.
Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]
Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?
Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.
Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”
Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.