W meczu 1/8 finału
Pucharu Holandii Ajax Amsterdam przed własną publicznością przegrał 0:4 z
Vitesse Arnhem i odpadł z turnieju. Do 82. minuty w pokonanym zespole grał Arkadiusz Milik.
Ajax z Arkadiuszem Milikiem w składzie pożegnał się z marzeniami o Pucharze Holandii
Ajax był zdecydowanym
faworytem konfrontacji z Vitesse. W rozegranym w sierpniu meczu ligowym
pomiędzy tymi zespołami górą była ekipa ze stolicy Holandii, która pewnie
pokonała rywali aż 4:1. W wyjściowym składzie gospodarzy pojawił się będący
ostatnio w znakomitej dyspozycji Arkadiusz Milik.
Czwartkowe spotkanie potoczyło
się jednak fatalnie dla 33-krotnych mistrzów Holandii. Bramki Bertranda Traore
i Zakarii Labyada sprawiły, że już po 45 minutach kwestia awansu podopiecznych Franka de Boera do
ćwierćfinału mocno się skomplikowała.
Kibice gospodarzy,
którzy sądzili, że w drugiej części meczu ich ulubieńcy zdołają odmienić losy
spotkania, srogo się zawiedli. W 57. minucie swojego drugiego gola strzelił pochodzący
z Burkina Faso Traore, a trzy minuty później dzieła upokorzenia Ajaksu dopełnił
21-letni Gruzin Waleri Kazaiszwili. Trzeba przyznać, że zadania gościom specjalnie nie utrudniali obrońcy mistrzów Holandii, którzy tego wieczoru zaprezentowali się wręcz katastrofalnie.
Podobnie jak całemu
zespołowi z Amsterdamu, nie udał się występ Arkadiuszowi Milikowi. Tym samym
reprezentant Polski zakończył tegoroczną przygodę z Pucharem Holandii na ośmiu
golach zdobytych w trzech meczach.
Ajax Amsterdam będzie rywalem warszawskiej Legii w 1/16 finału Ligi Europy.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.