– Chcemy zagrać bardziej ofensywnie i tak dobrze, jak potrafimy. Mamy duży potencjał i gramy u siebie, więc myślę, że to pokażemy i zdobędziemy trzy punkty – powiedział obrońca Lecha Poznań, Marcin Kikut przed sobotnim meczem ze Śląskiem Wrocław.
Mistrzowie Polski po 19 kolejkach Ekstraklasy zajmują 5. pozycję w tabeli i do miejsca premiowanego awansem do europejskich pucharów tracą 3 punkty. Do prowadzącej dzieli ich natomiast aż 9 „oczek”. Defensor Lecha przyznaje, że dla „Kolejorza” każdy kolejny mecze jest niezwykle ważny, ale podkreśla, że zespół potrafi radzić sobie z presją. – Każdemu spotkaniu towarzyszy duża presja. W każdym meczu gramy o wszystko. Tak się złożyło, że wiosną musimy odrabiać punkty, więc jesteśmy do tego przyzwyczajeni i nie stanowi to dla nas żadnego problemu – zapewnił.
– Śląsk tworzy świetną drużynę, która jest monolitem. Mają dobrych zawodników i są silną drużyną – podkreśla Kikut i dodaje, że nowa murawa na stadionie przy Bułgarskiej na pewno pomoże jego zespołowi w lepszej grze. – To bardzo istotne, bo to jest nasze miejsce pracy. Plac, na którym gramy w piłkę ma wpływ na jakość gry i takie warunki powinny być zawsze. Myślę, że to będzie miało znaczenie i nasza gra będzie taka na jaką wszyscy czekają.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.