GKS Bełchatów zremisował na wyjeździe z Zagłębiem Lubin i już niemal na pewno zapewnił sobie utrzymanie w lidze. Kamil Kiereś, szkoleniowiec GKS-u nie był jednak zadowolony z faktu, że jego piłkarze wypuścili w końcówce z rąk trzy punkty.
– Wchodząc do szatni po meczu powinniśmy sobie powiedzieć, że utrzymaliśmy się w lidze. Jednak straciliśmy bramkę i ten wywalczony punkt pewności jeszcze nam nie daje – powiedział Kiereś.
– Pierwsza połowa mogła się podobać, chociaż to Zagłębie było bliżej zdobycia bramki. Nam brakowało dokładności i dopiero z początku drugiej części meczu trzeba być zadowolonym, bo udało nam się zdobyć gola. Chcieliśmy strzelić drugiego, nie udało się, a w końcówce trochę się pogubiliśmy. Zapomnieliśmy, że wynik trzeba jeszcze obronić – dodał opiekun Bełchatowa.
– Zobaczymy ile będzie warty ten punkt po zakończeniu całej kolejki – zakończył.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.