W sobotę Wisła Kraków wygrała 2:0 na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Jedną z bramek zdobył Kew Jaliens. – Trafienie to jest ważne, gdyż otworzyło drużynie drogę do zwycięstwa, z czego się cieszę – powiedział doświadczony defensor.
– Zwycięstwo to jest ważne dla nas, dla naszej pewności siebie. Myślę, że wszyscy zobaczyli inną drużynę w tym spotkaniu. Uważam, że jest to początek nowej Wisły, nowej gry i jakości. Myślę, że zrobiliśmy duży krok do przodu, zaczęliśmy przede wszystkim znowu strzelać bramki – powiedział Jaliens.
– W momencie, gdy zdobyłem bramkę, to bramkarz zahaczył mnie. Nie czułem bólu w momencie strzelania goli, dopiero gdy upadłem w bramce. Ostatnią bramkę zdobyłem dwa lata temu. Trafienie to jest ważne, gdyż otworzyło drużynie drogę do zwycięstwa, z czego się cieszę – zakończył defensor Wisły.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.