Tak trener Podbeskidzia Bielsko-Biała Robert Kasperczyk skomentował ostatnie wydarzenia w klubie. Jego podopieczni w minionej kolejce T-Mobile Ekstraklasy pokonali Lechię Gdańsk 1:0.
– Dla nas chyba lepiej by było, gdybyśmy przegrali na Legii, a wygrali w meczu z Ruchem Chorzów. Tymczasem tydzień po sukcesie w Warszawie zmieszano nas z błotem. Moi piłkarze dopiero pracują na nazwiska. Proponuję spojrzeć na ich CV. Większość z nich gdzieś wcześniej została odrzucona, tymczasem w zespołach rywali grają reprezentanci krajów – powiedział Kasperczyk.
– Trzeba wszystkim trochę pokory, a nam spokoju i ciężkiej pracy. Zdaję sobie sprawę, że popełniłem błędy, bo wydawało mi się, że zwojujemy ekstraklasę prowadząc grę i grając ofensywnie – tłumaczył.
Trener beniaminka zdradził również, że odpowiednie wnioski w porę zostały wyciągnięte, co przyniosło oczekiwany skutek w meczu z Lechią. – Wiele zmieniliśmy w mikrocyklu treningowym. Odcięliśmy się od wszystkich spekulacji, bo to przypominało komediodramat. Pojechaliśmy na zgrupowanie do Cieszyna, żeby się wyciszyć, żeby nikt nas nie widział. Zrobiliśmy odprawy taktyczne i na bazie tego, co było widać w drugiej połowie – było warto. Inne zespoły z ekstraklasy robią takie minizgrupowania, więc takie rozwiązanie jest sprawdzone i myślę, że warto nad nim pomyśleć w przyszłości – zakończył szkoleniowiec „Górali”.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrała u siebie 0:1 z Cracovią w 19. kolejce ligowej. Oto skrót poniedziałkowego meczu, w którym jedyną bramkę zdobył debiutujący Pau Sans.
Wyjaśniła się przyszłość istotnego zawodnika GKS-u Katowice. Doświadczony pomocnik związał się ze wspomnianym klubem na kolejne trzy lata. Jego nowy kontrakt będzie obowiązywać do 30 czerwca 2029 roku.