Robert Kasperczyk, szkoleniowiec Podbeskidzia Bielsko-Biała tryskał humorem po zwycięstwie swojej drużyny nad Lechią Gdańsk. Popularni „Górale” wygrali 1:0 i zdobyli pierwszy komplet punktów w tym sezonie na własnym boisku.
– Gra była nerwowa z obu stron. Widać było, że stawka meczu jest dla obu drużyn bardzo wysoka. Przez większą część drugiej połowy przeważaliśmy i szkoda, że Piotr Malinowski nie strzelił jeszcze jednej bramki – powiedział po meczu Kasperczyk.
– Mogę pogratulować swoim zawodnikom i robię to z wielką przyjemnością. Zaangażowania, woli walki i determinacji w drugiej połowie – dodał.
W poniedziałek, 2 lutego, GKS Katowice zwrócił się do Departamentu Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA z wnioskiem o rozważenie możliwości rozegrania zaległego spotkania z Jagiellonią w Białymstoku (16. kolejka ligowa) w innym terminie.