Niedzielny mecz z Widzewem Łódź będzie najprawdopodobniej ostatnim dla Śląska Wrocław na stadionie przy ulicy Oporowskiej. Pożegnanie wicemistrzów Polski z ich starym obiektem zamierza popsuć kapitan Widzewa, Łukasz Broź.
Śląsk po latach gry przy Oporowskiej przeprowadza się w końcu na swój nowy stadion, wybudowany specjalnie z myślą o Mistrzostwach Europy w 2012 roku. Broź zdaje sobie sprawę z tego, że gospodarze będą chcieli godnie pożegnać się ze swoim obiektem, ale nie ukrywa, że liczy na popsucie im tego święta.
– Faktycznie będzie to ich ostatni mecz na Oporowskiej. My podchodzimy do tego spokojnie. Każdy chciałby zagrać na nowym stadionie, bo przyszłoby więcej kibiców. Ale nie można patrzeć w ten sposób. Gramy tam i musimy podejść do tego meczu skoncentrowani i zagrać dobrą piłkę ze Śląskiem – powiedział kapitan Widzewa.
– Wrocławianie będą mieli w nogach mecz z Rapidem. Ale to nie nasz problem. My staramy skupić się na swoich rzeczach. Mamy swoje zadania do wykonania i na tym się skupimy – dodał Broź.
Widzew i Śląsk nie przegrały jeszcze w obecnym sezonie żadnego spotkania ligowego.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.