We wtorkowy wieczór Olympique Lyon na własnym terenie przegrał z Juventusem (0:1). A gdyby nie Gianluigi Buffon, z trzech punktów równie dobrze mogliby się cieszyć gospodarze. – Był po prostu niesamowity – ocenia włoskiego bramkarza kapitan OL, Maxime Gonalons.
Gianluigi Buffon we wtorek bronił jak natchniony (foto: Łukasz Skwiot)
W pierwszej połowie francuski zespół mógł wyjść na prowadzenie, a w zasadzie powinien. Strzał Alexandre’a Lacazette’a z rzutu karnego Buffon jednak obronił. 38-letni Włoch popisał się jeszcze jedną fenomenalną interwencją. Po zmianie stron kapitan Juventusu odbił uderzoną przez Nabila Fekira piłkę. Być może nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że futbolówka po drodze zmieniła tor lotu.
– Mieliśmy swoje szanse, ale na naszej drodze stanął będący u szczytu formy Buffon. Był po prostu niesamowity – mówi Gonalons, który nie jest jednak przybity po porażce. – Przegraliśmy, ale możemy być dumni z tego, czego dokonaliśmy. Mierzyliśmy się z zespołem, który będzie walczyć o triumf w Lidze Mistrzów. Potrzebujemy pozytywnego nastawienia – dodaje kapitan Lyonu.
W grupie H po trzech kolejkach na czele jest Juventus, który ma siedem punktów na koncie. Takim samym dorobkiem mogą się pochwalić zawodnicy drugiej Sevilli. Lyon zdobył dotychczas trzy oczka.
Oficjalnie: 42-letni Niemiec sędzią głównym finału Ligi Mistrzów
Sezon klubowy powoli dobiega końca, a przed kibicami został już tylko najważniejszy mecz europejskiej piłki. UEFA oficjalnie ogłosiła, kto poprowadzi finał Ligi Mistrzów pomiędzy PSG a Arsenalem.
Tą bramką Bayern pożegnał się z Ligą Mistrzów [WIDEO]
PSG zameldowało się w wielkim finale Ligi Mistrzów, remisując z Bayernem 1:1 i wygrywając tym samym dwumecz. Zobacz nagranie z honorowego trafienie Harry’ego Kane’a.
Bayernowi podcięto skrzydła! Tylko Neuer i Kimmich na plus [OCENY]
Bayern Monachium dzisiaj zremisował 1:1 z PSG, ale w dwumeczu przegrał 5:6 i odpadł z Ligi Mistrzów. Jak oceniliśmy piłkarzy z Monachium po tym spotkaniu?
PSG melduje się w finale Ligi Mistrzów! Hit nie dał tyle emocji co chcieliśmy
Paris Saint-Germain zremisowało z Bayernem rewanż i wkrótce zagra z Arsenalem w finale Ligi Mistrzów. Spotkanie w Bawarii rozczarowało kibiców, którzy liczyli na widowisko na poziomie pierwszego meczu sprzed tygodnia.