Legia Warszawa to obecnie obok Śląska Wrocław najpoważniejszy kandydat do mistrzostwa Polski. O tym, że tytuł jest głównym celem legionistów przekonywał ich kapitan, Ivica Vrdoljak.
Pomocnik Legii chciałby podtrzymać dobrą passę i po przerwie na mecze reprezentacji narodowych dopisać na konto zespołu kolejne punkty. – Po pierwszej przerwie na mecze reprezentacji przegraliśmy z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Polonią Warszawa – stwierdził. – Na szczęście miesiąc później już uniknęliśmy tych samych błędów. Wygraliśmy wiele meczów, nie ponieśliśmy porażki. Mam nadzieję, że tę serię utrzymamy jak najdłużej – dodał.
– W ubiegłym tygodniu brakowało nam kilku zawodników, którzy udali się na zgrupowania reprezentacji. W ich miejsce trener Skorża wziął kilku młodych piłkarzy – kontynuował Vrdoljak. – Oczywiście sztab szkoleniowy wolałby dysponować pełną kadrą, aby dobrze przygotować się do nadchodzącego meczu ligowego. W poniedziałek rozpoczynamy mikrocykl przed Lechią Gdańsk. Mamy nadzieję, że do meczu wszyscy kontuzjowani wrócą do zdrowia.
Kapitan „Wojskowych” odniósł się także do swojej postawy i tego czy wciąż może dać wiele drużynie. – Na początku sezonu wyglądałem nieźle, ale było pięć meczów, które rozpoczynałem na pięciu różnych pozycjach, od środkowego obrońcy do ofensywnego pomocnika – powiedział. – W takiej sytuacji ciężko utrzymać równą, wysoką formę. Moim zdaniem najsłabiej wypadłem w pierwszej połowie meczu z Wisłą. Później było już lepiej, a ze swojej dyspozycji w ostatnich spotkaniach jestem zadowolony – zakończył Vrdoljak.
Lechia Gdańsk objęła prowadzenie w 20. minucie spotkania z Cracovią Po strzale Rifeta Kapicia piłka odbiła się od Oskara Wójcika, co zaskoczyło Sebastiana Madejskiego.