Kapitalny mecz w Poznaniu! Sześć bramek i lider Ekstraklasy traci punkty!
Takie mecze w PKO BP Ekstraklasie uwielbiamy! Lech Poznań i GKS Katowice stworzyły świetne widowisko na zakończenie niedzielnych spotkań 28. kolejki. Łącznie przy Bułgarskiej padło sześć bramek i oba zespoły zdobywają po punkcie.
Na Bułgarskiej od początku nudy nie było. Mecz wszedł na wysokie tempo już od pierwszych minut i ciągle coś się działo. W pierwszej połowie GKS Katowice wyraźnie przeważał nad Lechem i potwierdził to golem przed przerwą. W 38. minucie trafił Eman Marković.
Najwięcej emocji przyszło po zmianie stron. Już w 48. minucie Lech wyrównał po samobóju Arkadiusza Jędrycha, który niefortunnie odbił piłkę przed własną bramką.
W 60. minucie GKS znów był z przodu. Ilja Szkurin wykorzystał błąd defensywy Lecha i pokonał Bartosza Mrozka. Lech odpowiedział w 84. minucie, kiedy Daniel Haakans precyzyjnie uderzył przy słupku.
W międzyczasie padł jeszcze jeden gol dla GKS-u. W 78. minucie znów zawaliła obrona Lecha, a Marković dołożył swoje drugie trafienie.
Lech nie odpuścił. W 80. minucie Luis Palma zrobił sobie miejsce w polu karnym i doprowadził do remisu. Sędzia sprawdzał akcję na VAR, ale gol został uznany.
Końcówka mogła jeszcze przynieść zwycięstwo Lechowi, ale Strączek dwukrotnie dobrze interweniował i uratował GKS-owi remis. Goście w końcówce również pressowali na bramkę Lecha, ale Damian Sylwestrzak zagwizdał po raz ostatni przy wyniku 3:3, kończąc kapitalne widowisko.
Lech Poznań wciąż jest liderem i ma 46 oczek na koncie. GKS Katowice zajmuje 7. pozycję, jednak strata do lidera to raptem sześć punktów.
Tabela PKO BP Ekstraklasa. Topnieje przewaga lidera!
Lech Poznań zremisował swoje spotkanie i ma już dwa oczka przewagi nad drugim Zagłębiem i trzy nad Jagiellonią. W strefie spadkowej też dzieje się bardzo dużo. Jak wygląda tabela po niedzielnych meczach PKO BP Ekstraklasa?