Piłkarze Hoffenheim w znakomitych nastrojach kończą rok 2014. Popularni Wieśniacy rozgromili na wyjeździe Herthę Berlin aż (5:0) i awansowali w ligowej tabeli na siódme miejsce. KOMPLET WYNIKÓW I AKTUALNA TABELA BUNDESLIGI – KLIKNIJ!
Spotkanie w Berlinie należało do tych naprawdę szalonych. Kiedy w 23. minucie własnego bramkarza pokonał John Brooks, wydawało się, że nic gorszego gospodarzy nie może spotkać. A jednak!
Jeszcze w pierwszej połowie sędzia przyznał gościom dwa rzuty karne, a oba na gole zamienił niezawodny Sejad Salihović i Wieśniacy prowadzili do przerwy 3:0.
Kompletnie rozbita Hertha nie potrafiła w drugiej połowie odwrócić losów meczu. Gospodarze grali już bez wiary, z czego skorzystali rywale, którzy na kwadrans przed końcem podwyższyli prowadzenie na 4:0. Tym razem gola dla Hoffenheim strzelił Sven Schipplock.
Tuż przed końcem ostatniego gwoździa do trumny gospodarzy wbił reprezentant Niemiec, Sebastian Rudy. Dzieło zniszczenia było gotowe, a piłkarzy Herthy po końcowym gwizdku żegnały głośne gwizdy miejscowych kibiców. To na pewno nie będą wesołe święta w Berlinie.
Pełne 90 minut w barwach gości rozegrał były już reprezentant Polski, Eugen Polanski.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.