Czy Marcin Kamiński zostanie jednym z beneficjentów nowego rozdania w reprezentacji Polski? Niewykluczone. Obrońca, który przeniósł się niedawno do Fortuny Duesseledorf, chciałby na dłużej zagościć w zespole narodowym i zacząć w nim odgrywać dużo większą rolę.
Marcin Kamiński zamierza walczyć o miejsce w składzie (fot. Fortuna Duesseldorf)
Kadencja Adama Nawałki nie była szczególnie udana dla Kamińskiego. Były selekcjoner dość zdecydowanie stawiał na innych stoperów i chociaż 26-latek cały czas znajdował się w jego orbicie zainteresowania, to nie można uznać, by otrzymał szansę na zaistnienie w kadrze.
Jak do tej pory obrońca rozegrał w reprezentacji zaledwie pięć meczów, ale niewykluczone, że u Jerzego Brzęczka jego liczby poszybują w górę. Z szansy zdaje sobie sprawę sam zainteresowany, który podczas rozmowy z „Łączy nas piłka” dał jasno do zrozumienia, że chce walczyć o miejsce w podstawowym składzie.
– Otwiera się przede mną szansa. Przyjechałem na zgrupowanie nie po to, aby siedzieć na ławce rezerwowych, ale żeby grać i pokazać się z jak najlepszej strony. Zobaczymy, jakie plany personalne ma nowy selekcjoner. Musimy jeszcze trochę poczekać – powiedział.
O ile pewniakiem do gry na środku obrony jest Kamil Glik, to nie wiadomo, kto zostanie jego partnerem. Oprócz Kamińskiego, w szranki o pierwszy skład staną Jan Bednarek i Adam Dźwigała.
Piłkarz Fortuny ma nadzieję, że już na pierwszym zgrupowaniu uda mu się zrobić dobre wrażenie na selekcjonerze. – U trenera Adama Nawałki również byłem na pierwszym zgrupowaniu, a później przez trzy i pół roku nie pojawiłem się na kadrze. Mając w głowie wszystko to, co się wydarzyło, nie chcę, żeby coś takiego znowu miało miejsce – zakończył.
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.