Kamil Jakubczyk zabrał głos w sprawie swojego gestu po bramce
We wczorajszym meczu Arki Gdynia z Pogonią Szczecin na listę strzelców wpisał się Kamil Jakubczyk. Najwięcej mówi się jednak o jego zachowaniu po strzeleniu gola.
Arka wygrała z Pogonią 2:1. Decydujące trafienie padło w 80. minucie, a jego autorem był właśnie Kamil Jakubczyk, były piłkarz rezerw Pogoni. Po zdobyciu bramki podbiegł on do bramki Pogoni i wysłał „buziaka”, który był najpewniej skierowany do Tomasza Grzegorczyka. Asystent Roberta Kolendowicza w poprzednim sezonie prowadził Arkę w rundzie jesiennej i nie stawiał na Jakubczyka i w 14 spotkaniach dał mu tylko 5 minut. Po meczu 21-latek wypowiedział się o tej sytuacji w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty tłumacząc się swoim wiekiem.
– Chciałbym przeprosić cały sztab Pogoni i wszystkich kibiców, którzy myśleli, że to było skierowane w ich stronę. Przepraszam też osobę, do której był skierowany ten gest. Jeśli ktoś nie okazuje mi należytego szacunku nie oznacza, że muszę się zachowywać w taki sposób. Poniosła mnie młodzieńcza fantazja. To było niepotrzebne – powiedział pomocnik.
– Zachowanie godne potępienia, nieakceptowalne. Najważniejsze jest fair play, ale poniosły mnie emocje. Nie jest to gest, z którego byłbym dumny. Bardzo szanuję Pogoń, spędziłem tam wiele lat, cały czas mam ten klub w sercu. Po chwili sam czułem, że to było niepotrzebne. Nie mam jeszcze doświadczenia jak się w takich sytuacjach zachowywać – podsumował piłkarz Arki.
Po wsczorajszym meczu Arka ma na koncie 5 punktów i zajmuje 8. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Następne spotkanie podopiczni Dawida Szwargi rozegrają 16 sierpnia o 17:30 z GKS-em Katowice na wyjeździe. (AC)
Ofensywny pomocnik odejdzie z Rakowa? Obserwują go cztery kluby
Lamine Diaby-Fadiga świetnie odnalazł się pod Jasną Górą. Bardzo dobra dyspozycja 25-latka nie umknęła uwadze zagranicznych klubów, które monitorują jego sytuację.